Basista i wokalista deathmetalowej legendy z Florydy udzielił ostatnio wywiadu w audycji „Radioactive Metal”, w którym wspomina byłych członków zespołu i opowiada o obecnych.
Zapytany o to, co wniósł do zespołu Jack Owen (ex-Cannibal Corpse) odkąd dołączył do kapeli w 2005 roku, Benton odpowiedział:
Kiedy ci dwaj idioci odeszli [gitarzyści Eric Hoffman i Brian Hoffman], Jack wniósł stabilizację, spokój, bezstresową atmosferę dla mnie. Bo już byłem gotowy, by opuścić zespół. Byłem wykończony. Miałem już dość tych dwóch debili; Byłem wykończony. To dlatego zacząłem nagrywać Vital Remains. Byłem w kropce. Miałem dość. A obecność Ralpha [Santolli] w zespole, była taka… Wiedziałem, że nigdy nie będzie dostępny, bo to pierdolony człowiek bałagan. Jack natomiast… Jesteśmy jak rodzina. Zespół jest jak rodzina. Traktuję ten zespół tak, jakbym traktował moją rodzinę. Nie płacę sobie więcej niż innym; dzielimy wszystko po równo, na czterech.
Raz Kevin [Quirion, gitarzysta] nagrywał z nami. [Powiedzieliśmy mu] 'Jesteś równym partnerem’. Wiesz co mam na myśli? Dla mnie to takie… Chcę spać spokojnie po nocach. Nie chcę traktować ludzi jak najemników czy takie gówno. Kiedy zespoły robią coś takiego, to jak ’Kim ty jesteś? Na poziomie człowieczeństwa, jak jesteś lepszy od innych? Dlaczego mają Ci płacić więcej?’ Ludzie mogą mnie za to szanować albo nienawidzić. Prowadzę to jak biznes, wiesz o co mi chodzi? I wszyscy są szczęśliwi. I to się nie zmieni.
Deicide ostatni album, zatytułowany „In Minds of Evil” wydał w 2013 roku nakładem Century Media Records. W tym roku zespół będzie headlinerem trasy „Metal Alliance”.

