Death Angel, jeden z filarów tzw. Małej Czwórki Thrashu, w kwietniu wejdzie do AudioHammer Studios, by rozpocząć nagrywanie kolejnego albumu. Planowo album ukazać ma się w październiku, z następującą po premierze wielką trasą. Ostatnim ich wydawnictwem jest „Relentless Retribution” z 2010r.
Jak mówi Rob Cavestany, gitarzysta:
„Po niemal trzech latach nieprzerwanej trasy z 'Relentless Retribution’ zamierzamy wejść do studia, by nagrać nasz siódmy album! Zagramy ostatni koncert na trasie 'Relentless Retribution’ 31 marca w Holandii, polecimy do domu na kilka dni prób w ramach pre-produkcji w Oakland, a potem zaczniemy nagrywać ścieżki na Florydzie 8 kwietnia.”
Dodaje, że zwykle robią sobie przerwę po trasie, jednak tym razem wspólnie zdecydowali, by od razu przejść do pracy nad kolejnym albumem, bo obecna, dotychczas najdłuższa trasa, dała im tyle energii do pracy, dodając:
„Cały materiał jest napisany – większość w busach przez ostatnie parę lat, a reszta w studio w ostatnich sześciu miesiącach. To jedne z najcięższych, najszybszych, najpotężniejszych rzeczy, jakie kiedykolwiek stworzyliśmy! Jest w tym też coś naprawdę mrocznego…”
