Wydany w 2015 roku „Immortalized” doczeka się następcy. Disturbed pracuje w studio w Las Vegas nad nowym albumem. A tak o nadchodzącym rozdziale opowiadał frontman, David Draiman.
Pragniemy ewolucji. Zasmakowaliśmy tego przy „Immortalized” i chcemy więcej. Za każdym razem, gdy wydajesz coś nowego, to definiujesz, kim jesteś. Co mogło by być ważniejsze niż to? Ta myśl pochłania całą naszą uwagę i energię.
To wojna. (Śmiech) Walczysz o kreatywność, o to, aby stworzyć jak najlepszą rzecz. To warte każdej minuty, każdej kropli potu. Po to żyjemy.
