Frontman Disturbed – David Draiman – omówił ostatnio aktualny stan branży muzycznej, dzieląc się swoim podejściem do streamingu.
Wokalista został zapytany o napędzającą moc tras koncertowych, które osiągnęły już „punkt przesycenia” ze względu na zbyt częste występy niektórych zespołów. Rozmowa szybko wskoczyła na bardzo popularny ostatnio temat – streaming.
Z finansowego punktu widzenia, nie każdy może [rzadko koncertować]. Szczerze mówiąc, my mamy na tyle szczęścia, że możemy sobie na to pozwolić. Jest to szczególnie trudne dla młodych zespołów, które jeszcze nie osiągnęły tego poziomu i nie do końca rozumieją jak ta „maszyna” działa.
Ludzie demonizują streaming, myślą, że to on zabił muzykę – nic bardziej mylnego. To piractwo zabija branżę muzyczną. Można demonizować streaming na setki sposobów, ale to właśnie dzięki niemu zespoły mają większą szansę na dotarcie do liczniejszej grupy osób. Streaming daje więcej możliwości.
