Gitarzysta był muzykiem zespołu w latach 1993-1998, kiedy to zastąpił Johna Frusciante. W tym czasie nagrał z grupą płytę „One Hot Minute”. Musiał jednak ostatecznie pożegnać się z Red Hot Chili Peppers, ponieważ nie dogadywał się z pozostałymi członkami. Po latach, w rozmowie z Eddiem Trunkiem, mówi o tym, dlaczego także fani nie byli w stanie go zaakceptować:
Jestem w stanie zrozumieć fanów, którzy nie byli w stanie zaakceptować zespołu ze mną. Dla nich to już nie było Red Hot Chili Peppers. Rozumiem to podejście. Byłem w tej grupie. Byłem Garym Cheronem (jeden z wokalistów Van Halen) innego zespołu. Wiem, jak to jest. Tamci mieli Gary’ego w zespole. Jednak nie narzucał tam swojego stylu. Jeśli chcesz być na kogoś zły, to bądź zły na tych gości, a nie na Gary’ego. Ktoś oferuje ci zagranie koncertu, więc to robisz. Dlaczego masz być tym, na którym wszyscy wieszają psy?
