W wywiadzie dla radia 103.5 The Fox (pełne audio poniżej) Dave Mustaine odpowiedział na pytanie o to, jak to się stało, że to on śpiewa w Megadeth i jak czuje się w tej roli. Tłumaczenie wypowiedzi:
„Cóż, mój obecny tu kolega, Dave [Ellefson] i ja przesłuchiwaliśmy kolesi i niejako skończyła się nam cierpliwość. Ostatni gość, który przyszedł na przesłuchanie na wokalistę – a byliśmy wtedy bezdomni – wpadł z 12-pakiem piwa, więc pomyśleliśmy „Super!”. Ale potem przyjrzeliśmy się mu bliżej i był umalowany kredką do oczu. Doszliśmy do wniosku, „Jak tylko zrobimy ostatnie piwo wylatuje z zespołu.” Pewnego razu w wigilię David po prostu powiedział, „Stary, może ty będziesz śpiewał?, a ja na to, „A może ty?” Więc skończyło się na tym, że ja to robiłem i tak zostało. W sumie często sprawia mi to przyjemność, ale to nie jest moja najmocniejsza strona. Pracuję nad tym naprawdę ciężko przez kilka ostatnich lat. Żałuję, że nie poświęcałem temu z początku tyle uwagi co teraz… Mam zdecydowanie wyjątkową barwę głosu. Wiesz, słyszysz takich ludzi jak Axl [Rose], albo mnie, czy [Jamesa] Hetfielda, czy kogoś innego, kogo równie łatwo rozpoznać i to jest coś rzadkiego. Jak Chris Cornell, słyszysz Chrisa i wiesz, że to on.
