Ostatnie miesiące dla frontmana Megadeth są bardzo udane. Sukces najnowszego dziecka – Dystopii – w postaci zwycięstwa w plebiscycie Grammy dodał Dave’owi wiary, że przed nim i zespołem wciąż otwierają się nowe drzwi. W rozmowie z The Windsor Star wokalista odpowiedział na pytanie, czy przewiduje w najbliższym czasie odejście ze sceny metalowej.
Mogę sobie wyobrazić, że zacznę robić większe przerwy pomiędzy poszczególnymi koncertami, ale na pewno nie widzę siebie odchodzącego od grania metalu. To wielka część mojego DNA. Chciałbym być ciągle zaangażowany w produkcję muzyki, jako reżyser, producent albo ktoś, kto pomaga nagrywać i doradza zespołom. Obecnie jestem członkiem ekipy Grammy i wkraczam w kolejny etap mojego życia. Etap, w którym jako ambasador zacznę dzielić się moim doświadczeniem. Daje mi to równie dużą satysfakcję, co samo zdobywanie nagród.
