W trakcie targów NAMM Mustaine udzielił wywiadu, w którym odpowiedział na kilka pytań, na które odpowiedzi fani Megadeth chętnie poznają odpowiedzi. Wideo poniżej, tłumaczenie najciekawszych fragmentów w środku.
httpvh://www.youtube.com/watch?v=rl_57cdzTAA
O swojej nowej gitarze:
– [Grafika na mojej nowej gitarze] Zasadniczo reprezentuje walkę dobra ze złem. Myślę, że wielu ludzi źle interpretuje fanów metalu, tak jakbyśmy wszyscy byli zagubieni i obłąkani, jakbyśmy byli ćpunami i alkoholikami i satanistami i tego typu rzeczy. Tzn., wszyscy mamy w sobie odrobinę mroku. Ale co do walki dobra ze złem, to coś z czym każdy spotyka się codziennie. Znak stop: przejeżdżam, czy staję?

Facet, który zrobił ten artwork nazywa się John Lorenzi. Wykonał dla nas wiele grafik w przeszłości. Gdy mówisz coś komuś i oni mają wizję, żeby to zrobić, a ty przy tym nie musisz mówić „OK, koleś, słuchaj”… Tzn., wielu jest świetnych artystów, ale czasem ich wizja, ona po prostu nie pokrywa się z wizjami innych artystów i myślę, że w jego przypadku mamy dużo szczęścia.
O okładce nowej płyty:
– Jesteśmy teraz w studio i robimy nową płytę, i właśnie rozmawialiśmy o okładce na ten album. To nie będzie ilustracja; to natomiast pewna rzecz, której nazwa będzie tytułem płyty. Staramy się więc wymyślić, jak użyć w tym ilustracji. Ale jeśli to coś, co wygląda fajniej, jeśli zrobić temu zdjęcie, to po co to rysować?
O kontrakcie z nową wytwórnią płytową:
– Jesteśmy teraz ze świetnym labelem. Wkrótce wydamy w zw. z tym oświadczenie prasowe. Nie mogę powiedzieć, kto to jest [Blackened Records? 😉 – red.]; chciałbym bardzo powiedzieć ci kto to. Ale nie jesteśmy już z Roadrunner. Spędziliśmy z nimi dobre lata i naprawdę miło wspominamy nasz czas z Roadrunner. Jednak nasz poziom ekscytacji teraz jest po prostu niemożliwy.
O nowym albumie:
– Prawie go ukończyliśmy. Robimy go z Johnnym K., robimy go w San Diego, gdzie mieszkam. On zajmie się miksem w Chicago w swoim tamtejszym studio. Wiesz, to naprawdę niesamowite jak… Zeszłej nocy David Ellefson – raczej nie spodoba mu się, że o tym opowiadam – w każdym razie siedział na krześle, a jego ręka zwisała na boku i pytam, 'Co jest?’, a on na to, 'Stary, nie grałem tyle od dawna.’ A ja na to, 'To dobrze.’ To było dla mnie bardzo ekscytujące, bo David to potwór na basie i jak on mi mówi takie rzeczy i pokazuje, że jest nieco zmęczony, ponieważ tyle się dzieje w utworach, to myślę że fani naprawdę dobrze na to zareagują.