Serwis Geeks Of Doom przeprowadził ostatnio wywiad z perkusistą Slayera. Najciekawsze fragmenty poniżej:
Co sądzisz o płytach Slayera, przy których nie brałeś udziału?
Nie jestem ich zwolennikiem. Trochę ich słuchałem, nie jakiegoś szczególnego utworu, tylko tak sobie przesłuchałem, słuchałem mixów, słuchałem też perkusji i to mi wszystko wyjaśniło. Nie muszę słuchać całych płyt, żeby wiedzieć, jakie są. Były nawet w porządku, ale nie jestem ich fanem. Teraz gram je jak chcę, oczywiście muzyka mi się podobała, ale dodałem swoją wersję perkusji, więc obecnie uwielbiam je grać.
Poprzednie wersje były zbyt proste?
O nie. Paul [Bostaph, były perkusista Slayera] naprawdę starał się to wszystko skomplikować, starał się być kreatywny, co wyszło wspaniale. Jednak wciąż, jak dla mnie, to nie był ten Slayer, którego znałem. Czasami odsuwam się od pewnych rzeczy, a kiedy znowu do nich wracam, nie brzmią już tak samo.
Macie jakieś plany na nowy album?
Pewnie, że tak. Pomimo tego, że nic jeszcze nie napisaliśmy, mamy plany. Oczywiście. Musimy! Czemu nie? [śmieje się] Nie odchodzę na emeryturę i nie sądzę, żeby zrobił to też Kerry… Charlie Watts [perkusista The Rolling Stones]jest kimś, kim chciałbym być ja w jego wieku! Jestem tuż za nim! [śmieje się] Taki jestem. Podoba mi się, kiedy prawdziwy muzyk nigdy nie przestaje tworzyć.
