Podczas rozmowy ze Skynet w ramach belgijskiego Graspop Metal Meeting 2014, Nameless Ghoul potwierdził plotkę, jakoby założyciel Foo Fighters i były członek Nirvany Dave Grohl grał na perkusji dla Ghost podczas paru okazji. Bezimienny mówi także o trudnościach związanych z noszeniem maski i szat oraz o śledzących go fanach, pragnących poznać jego tożsamość.
Skynet: Czy to prawda, że Dave Grohl był jednym z Nameless Ghouls podczas paru występów?
Tak, to prawda. Ale w tym momencie go z nami nie ma.
Czy to prawda, że matki Nameless Ghouls nie wiedzą, że ich synowie grają w Ghost, bo zawsze nosicie maski i przebrania?
To nie jest już prawdą. Zawarliśmy ze sobą umowę, żeby powiedzieć o wszystkim naszym mamom.
Czy to prawda, że fani śledzą was po gigach, żeby dowiedzieć się kto kryje się za tymi maskami i zdarzają się być przy tej okazji uporczywi?
Tak to jest prawdą. Większość z nich jest bardzo przyjazna, więc nie jest to czymś negatywnym, ale jeżeli chodzi o kwestię pozostania anonimowym, jest to w tej sytuacji cholernie trudne.
Jak bardzo grzejecie się pod tym ubraniem? Zastanawiam się jak to wygląda po trwającym godzinę koncercie.
Przyzwyczailiśmy się do tego. Oczywiście to nie jest zbyt przyjemne. Zawsze kierują tobą pewne mechanizmy w psychice, które przeciwstawiają się ubieraniu większej ilości ubrań, gdy jest bardzo gorąco. To jest wbrew naturze, ale staramy się o tym zbyt wiele nie myśleć.
Poza potwierdzeniem gościnnych występów Grohla w Ghost, frontman Behemotha Adam 'Nergal’ Darski potwierdził zdjęciem na Instagramie kolejną plotkę, jakoby Papą Emeritusem miał być wokalista Tobias Forge.
Całość krótkiego wywiadu z Nameless Ghoul możecie obejrzeć w materiale poniżej.
www.youtube.com/watch?v=tzOllVrCwYE
