Lider kapel Slipknot i Stone Sour, Corey Taylor, ostro skrytykował ludzi, którzy spędzają nadmierną ilość czasu korzystając z telefonów komórkowych. Według muzyka „tracą oni swoje życie”. Taylor, który sam aktywnie korzysta ze swoich kont na Twitterze i Facebooku, uważa także, że ludzie, którzy przez cały koncert trzymają telefony w ręku i filmują go, nie są w stanie cieszyć się występem.
W rozmowie ze stacją WRIF Taylor powiedział:
Lubię Twittera za to, że nie ma tam takiej presji jaka jest na Facebooku. Sam nawet nie prowadzę własnego Facebooka – robi to ktoś za mnie, a szczerze mówiąc i tak głównie umieszcza tam to co ja wrzuciłem na Twittera. Jednak przyznaję, że korzystając z Twittera mam frajdę, głównie dlatego, że muszę się ograniczyć do 140 znaków, dodatkowo ludzie głównie retwittują to co znajdą, mało osób coś publikuje. Z tego względu Twitter jest łatwiejszy, nie muszę spędzać tam całego dnia, jak robi to większość tych zombie.
Tyle osób ma swoją twarz przyklejoną do telefonu, przez co nie zwracają uwagi na to co się dzieje dookoła nich. Śmieję się za każdym razem, gdy zobaczę kogoś potykającego się idąc ulicą. I przyznaję, że jestem wtedy brutalny, serio brutalny – śmieję się na głos, we wstrętny sposób, pytam ludzi „Widzieliście to?”. Lubię tak robić, myślę, że to zabawne.
Odłóżcie telefony i zacznijcie zwracać uwagę na to co, do cholery, robicie.
Pytany o to, czy widzi dużo osób korzystających z komórek na koncertach Slipknota, Taylor odpowiada:
Widzę coś takiego raz na jakiś czas, jednak ludzie nie robią tego tak często na naszych koncertach. A jeżeli już ktoś tak robi, to najczęściej są to osoby stojące dalej, gdyż mam w zwyczaju wylewanie wody na te osoby, które pod sceną korzystają ze swoich telefonów, czy to twittując, czy robiąc cokolwiek innego.
Była jednak taka biedna dziewczyna, i niech Bóg ma ją w swojej opiece, była fanką, jednak nie znała mojej polityki wobec telefonów. Wylałem więc na nią cztery butelki wody, i kurde, to musiało zepsuć jej telefon. Potem przez cały wieczór była nadąsana, a ja tylko wzruszałem ramionami i mówiłem „Hej, to koncert na żywo. Zwracaj uwagę na to co się dzieje, albo nie przychodź.”
Taylor ubolewał także nad faktem, że obecnie koncerty zamieniają się w sesje fotograficzne/nagraniowe, a filmy wideo i zdjęcia umieszczane są na różnych stronach niecałe godziny po skończonym występie.
Pójdziesz tam i będziesz filmował koncert, ale nie będziesz się nim cieszył? Jesteś poważny?
Koleś, ludzie muszą wyjść z sieci i zdać sobie sprawę, że tracą swoje życie. To smutne. Może to tylko ja jestem starym piernikiem, ale mam to gdzieś. Mam to gdzieś. Prawda to prawda, nie ważne ile masz lat.
