Frontman Slipknota i Stone Sour udzielił ostatnio wywiadu radiu KOMP. Przetłumaczyliśmy dla Was najciekawsze fragmenty.
Czy charakterystyczne maski zostały stworzone przez cały zespół, czy każdy tworzył ją indywidualnie:
To zdecydowanie indywidualna sprawa. Niektórzy chłopacy lubią swoje maski, więc zmiany, które wprowadzają są bardzo niewielkie. Ale na przykład ja czy Clown albo Sid (Wilson, DJ Slipknota – przyp. red.), my zmieniamy diametralnie nasze maski, ponieważ… Nie mogę mówić za innych, ale osobiście uważam, że z każdym albumem jestem inny, więc maska jest odbiciem mojego wnętrza. Tym są właśnie wszystkie moje maski – odbiciem tego gościa, który siedzi w środku i chce się wydostać. Więc jeśli starasz się znaleźć tę ukrytą twarz, musisz być szczerym i jednocześnie kreatywnym.
Taylor kontynuuje:
Nowa maska, przez historię, którą opowiadamy w naszym ostatnim albumie („.5: The Gray Chapter” – przyp. red.), jest „twarzą za twarzą”, „maską za maską”. Nigdy nie dzieliliśmy się z widownią tyloma emocjami. Dzieliliśmy się gniewem i tak dalej, ale prawdziwym wyzwaniem było przekazanie emocji, jakie przeżywaliśmy w czasie żałoby (po śmierci oryginalnego basisty Slipknota, Paula Graya, w 2010 roku – przyp. red.). Gdy tracisz kogoś takiego, i musisz sobie radzić z tym wszystkim.. Chciałem przekazać te uczucia tą właśnie maską. Gdybym musiał ciągle nosić taką samą czułbym się mniej prawdziwy, ponieważ to nie byłbym ja. Moja oryginalna maska, to byłem ja w tamtym czasie. To znaczy, to nadal byłbym ja, ale człowiek z czasem się zmienia.
Ile wysiłku Slipknot wkłada w tworzenie swoich albumów i koncertów, aby były potężnym i emocjonującym doświadczeniem:
Ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, że wszystko bierzemy pod uwagę. Myślimy nad okładką, myślimy nad muzyką, myślimy nad wyglądem sceny – dosłownie myślimy o wszystkim. Wszystko jest ze sobą w jakiś sposób połączone. Wtedy jest to bardziej kreatywne i artystyczne, niż w innych zespołach. Powiedziałbym, że mamy więcej wspólnego z Toolem niż z KISS. Kocham oba te zespoły, ale dla mnie jest to przedstawienie tego, że wszystko jest małą częścią całości. Jedno nie istnieje bez drugiego. Więc chodzi o to, aby to wszystko ze sobą połączyć, a Tool robi to wspaniale.
Przypominamy o koncercie Slipknota, który odbędzie się 24 stycznia 2016 roku w Gdańsku. Po więcej szczegółów zapraszamy do naszego kalendarza koncertowego.

