Claudio Sanchez, wokalista i gitarzysta post-rockowego Coheed and Cambria przeżywa ostatnio trudne chwile. Okazuje się, że jego dom, który był przez jakiś czas wynajmowany został przerobiony na plantację marihuany. Oczywiście bez wiedzy muzyka.
Jak wyjaśnia Sanchez, wraz z żoną postanowili wynająć swoją posiadłość, ponieważ ze względu na nieustanną trasę koncertową wciąż żyją w różnych częściach świata. Obecnie para spodziewa się dziecka, dlatego chcieli powrócić do swojego domu.
Oczekując przyjścia na świat naszego syna Atlasa, planowaliśmy wrócić do naszego domu na wsi. Chcieliśmy przeprowadzić coroczną wizytę, lecz ciągle to odkładaliśmy. Moja żona dostała w końcu od wynajmujących smsa, mówiącego o tym, że do domu ktoś się włamał. Pomyśleliśmy, że to dziwne, dlatego wezwaliśmy policję. Powiedzieli, że nikt tam nie mieszka, ale podejrzewają, że ktoś przekształcił go w plantację marihuany.
Nie było żadnych dowodów oprócz zapachu i pozostałości, ale uważają, że to był interes przynoszący 300 000$ miesięcznie. Musieliśmy zostać przesłuchani, bo myśleli, że mogliśmy być w to zaangażowani.
Coheed and Cambria przygotowuje się właśnie do wydania swojej płyty „The Color Before the Sun”, która ukaże się 9 października. Pierwszego singla możecie posłuchać poniżej:
