Wokalista Linkin Park, Chester Bennington, wypowiedział się niedawno na temat często wyrażanej przez zatwardziałych metalowców opinii, według której jego zespół przy okazji wydawania debiutanckiego albumu („Hybrid Theory” z 2000 roku) był niczym więcej jak boys bandem z gitarami.
Wspominając pierwszy krążek Linkin Park i reakcję na niego, Chester stwierdził w rozmowie z Metal Hammer, iż jego grupa była po części odpowiedzialna za wniesienie metalu do XXI wieku:
Uważam, że to bardzo zabawne – słowa „integralność metalu”. Moim zdaniem utrzymaliśmy metal przy życiu. Kilka dni temu spotkałem dzieciaka, który powiedział mi: „Byliście pierwszą rockową kapelą, którą usłyszałem.” Słyszę to cały czas. Zagraliśmy trasę niespodziankę Vans Wraped w Kalifornii w 2014 roku. Wystąpiło z nami wtedy wielu wokalistów z innych zespołów. Każdy z nich mówił rzeczy w stylu „pierwsza płyta jaką kupiłem była waszym albumem” albo „wasz zespół to powód, dla którego gram muzykę”. To był chyba pierwszy raz, gdy poczułem, że ludzie patrzą na moją kapelę w sposób, w jaki ja patrzę na Deftones, Metallikę czy Stone Temple Pilots.
Jakiś czas temu, również dla „Metal Hammera”, Bennington stwierdził, że nie przejmuje się krytyką metalowych fanów, którzy twierdzą, że Linkin Park nie może być postrzegany jako „zespół metalowy”:
To mnie nie rani, bo nawet nie twierdzę, że jesteśmy metalowym zespołem. To coś, co umyślnie chcieliśmy podkreślić już od samego początku, gdy przypięto nam łatkę „nu metalowej” kapeli. Chodziło o to, co sami myślimy o naszej muzyce. To jak mimika twarzy, czy emocje. Nie składamy się tylko z jednego aspektu. Mamy w sobie elementy metalu, popu, elektroniki czy również hip-hopu. Zawsze czuliśmy, że nie należymy do jednego gatunku. Po nagraniu „Hybrid Theory” i „Meteora” naprawdę zapragnęliśmy podjąć ryzyko, zmieniając styl, który zaprezentowaliśmy na 2 pierwszych płytach i pokazać światu, że potrafimy o wiele więcej niż tylko tworzyć nu-metalowe kawałki.
Pomimo tego faktu, zarówno Bennington jak i inny członek Linkin Park, Mike Shinoda, stwierdzili, że powrót zespołu do cięższego brzmienia na ostatnim albumie studyjnym, zatytułowanym „The Hunting Party”, był po części reakcją na coraz lżejszą muzykę, graną obecnie w rockowych rozgłośniach radiowych. Kolejny krążek Linkin Park jest w trakcie tworzenia i ma się ukazać w 2017 roku.
