Przez ostatnie 2 lata Phil Rudd nie próżnował. Został zatrzymany za posiadanie narkotyków, wynajął płatnego zabójce ze względu na niską sprzedaż albumu i naruszył zasady zwolnienia warunkowego pijąc z prostytutkami. Zawał serca przy takim trybie życia był nieunikniony.
Taa, miałem ten kurewski zawał, ale teraz jest już dobrze. Byłem sobie w domu, łaziłem i nagle poczułem coś zabawnego. Wiesz jak to jest? Dziwny ból w klatce piersiowej. Moja gospodyni zabrała mnie do szpitala. Kiedy podłączono mnie do całej aparatury, okazało się, że miałem poważny zawał serca. Moja tętnica została zablokowana, lekarze kazali mi zostać w szpitalu na skomplikowanym zabiegu.
Rudd przyznaje się do swojej ciemnej przeszłości, jednak podkreśla, że ma w planach dbać o siebie i prowadzić zdrowsze, lepsze życie.
Popełniłem w życiu wiele błędów, ale to już koniec. Życie jest dobre. Jestem pozytywnie nastawiony i zdrowy. Naprawdę doceniam wsparcie moich fanów na całym świecie. Pomogli mi przejść przez te ciemne czasy, dlatego nie mogę doczekać się, kiedy zacznę dla nich grać rock n’ rolla.

