Wokalistki Butcher Babies, czyli Heidi Shepherd i Carla Harvey udzieliły niedawno wywiadu dla podcastu „Rise To Offend”. Dziewczyny zostały zapytane o rzecz, która potrafi najbardziej rozczarować w karierze metalowego wokalisty, jeśli spojrzeć wstecz na prace, którymi zajmowało się przed obraniem drogi muzyka. Pierwsza głos zabrała Carla:
Rany, myślę, że nie ma w tym nic rozczarowującego. Musisz zrozumieć, że jesteśmy metalowcami od dziecka. Pierwszy raz usłyszałam Metallikę mając coś koło dwunastu lat i stałam się natychmiastowym fanem metalu. Wyjście na scenę i spełnianie mojego marzenia o byciu metalową wokalistką… Jak coś takiego może w jakikolwiek sposób być rozczarowujące?
Heidi dodaje: Wiesz, jedyną rozczarowującą rzeczą jest fakt, że jesteśmy biedni jak cholera. (śmiech)
Carla: To prawda, ale zanim zajęliśmy się muzyką, też byliśmy biedni, więc… (śmiech)
Heidi: Panuje błędne mniemanie na ten temat… Ludzie myślą, że jeśli śpiewasz w zespole, grasz trasy po świecie i masz wielu fanów, którzy przychodzą na koncerty, to nagle zaczynasz zarabiać tony pieniędzy, a to nieprawda.
Carla: Jedyna rzecz, która może być postrzegana za rozczarowującą – i obie tego doświadczyłyśmy – to fakt, że metal był dla nas miejscem, w którym mogłyśmy znaleźć oparcie, będąc dzieciakami, bo byłyśmy odmieńcami. Potem, będąc już dorosłe, gdy zostałyśmy metalowymi wokalistkami, spotkałyśmy się z wieloma nieprzyjemnościami z powodu tego, że jesteśmy ładnymi dziewczynami śpiewającymi metal. Było to dla mnie dziwne, bo tak jak powiedziałam, gdy dorastałam, metal był dla mnie bezpiecznym miejscem.
Heidi: Dokładnie tak to wyglądało. Nagle, gdy zaczęliśmy zajmować się metalem, niektórzy przestali nas akceptować, mimo faktu, że wcześniej nie było z tym problemu. Jest jednak wiele osób, które nas wspierają, przez co tych kilka trolli… Tak naprawdę się tym nie przejmuję. (śmiech)
