Bruce Dickinson stoczył pojedynek „na szpady” z Bartoszem Piaceckim – norweskim medalistą olimpijskim (w pełni polskie pochodzenie, lecz w Norwegii mieszka od 2 roku życia) – tuż przed otwarciem norweskich mistrzostw w szermiercie. Jak dla norweskiej gazety mówi frontman Iron Maiden, który w wieku 15 lat (po 2 latach treningu) był kapitanem szkolnej drużyny szermierskiej:
„Zdobyłem dwa punkty z rzędu.
Dla mnie szermierka to trening. Dałem sobie spokój z zawodami, gdy miałem 23 lata, w tamtym czasie plasowałem się na 7. miejscu w Wielkiej Brytanii.
Uprawiam ten sport, bo sprawia mi przyjemność, a skutkiem ubocznym tego jest dla mnie stosunkowo dobra kondycja. W istocie, szermierka jest bardzo podobna do tego jak poruszam się po scenie. A może to ja biegam tak po scenie dlatego, że uprawiam szermierkę. Tak czy inaczej, dla mnie się to sprawdza.
Jestem agresywnie defensywnym szermierzem. Ponieważ jestem dość niski, muszę starać się sprawić, by przeciwnik ciągle popełniał błędy. Irytuję go, bardzo intensywnie i energicznie”
Nasz mistrz o Dickinsonie z kolei powiedział tak:
„Jest zajebisty. Jest niski, ale niesamowicie szybki, to jego broń. Wyglądał jak Rocky, gdy przybył w brązowym szlafroku ze swoim zestawem do szermierki i torbą na ramieniu.”
Gdy pojedynek się rozkręcił, Piasecki zdobył 5 kolejnych punktów. W rundzie finałowej Dickinson nie zdobył ani jednego. Poniżej wideo ze starcia:
httpvh://www.youtube.com/watch?v=4oCEdv707v4
