Nie zawsze muzycy dyskutują tylko i wyłącznie o muzyce. Czasem zdarza się tak, że poruszają znacznie poważniejsze, wręcz egzystencjalne zagadnienia. Jednym z takich chętniej poruszanych jest religia. Jakiś czas temu lider Ghost zdradzał swoją opinię na ten temat. Tym razem perkusista Mastodon dodaje coś od siebie. W wywiadzie z Jameyem Jastą powiedział:
Religia to po prostu negacja śmierci. Zasadniczo to zaprzeczenie jej. Każdy ma swój własny sposób na jak gdyby unikanie tej kwestii, że wszyscy umrzemy, ponieważ to naprawdę cholernie przerażające i nikt nie chce w to wierzyć. Wydaje nam się, że istniejemy, jesteśmy osobami, żyjemy, chodzimy, mamy pomysły, zakochujemy się, tworzymy sztukę, jesteśmy niepowtarzalni i nie ma opcji, że tak po prostu znikniemy i nie będziemy już istnieć, że po prostu zostaniemy pochowani w dole w ziemi. Dlatego też stworzono religię. Po prostu dlatego, że nie potrafimy się z tym uporać. Niestety, to daje także ludziom władzę nad innymi. Pozwala zmuszać do wiary w swoją wersję.
