W idealnym świecie muzycy zawsze wydają płyty, których są pewni i z których są maksymalnie zadowoleni. Niestety, nie zawsze tak jest. Z drugiej strony często potrafią oni spojrzeć obiektywnie na swoje dokonania i stwierdzić, które należą do tych bardziej udanych, a które do tych mniej. Właśnie o to został ostatnio poproszony przez Noisey perkusista Mastodon. Muzyk wyróżnił albumy od najgorszego do najlepszego i dodał krótki komentarz:
8. „Call of the Mastodon”
Odnoszę wrażenie, że to po prostu nie był jeszcze Mastodon w pełni.
7. „The Hunter”
Jeśli mam być szczery, to trudno było się nam skoncentrować. To wtedy Bill powiedział, że ma zamiar odejść i iść na odwyk. Umarł także brat Brenta. Nie byliśmy w najlepszej formie.
6. „Remission”
To było super ciężkie i dzikie. Nadal naprawdę to uwielbiam i myślę, że to było coś nowego w tej muzyce.
5. „Once More 'Round the Sun”
Po trasie „The Hunter” sporo pisaliśmy. Mieliśmy jednak muzykę, ale nie bardzo teksty. Kilka dni po nowym roku moja mama spadła z krzesła i miała wylew. Była w kiepskim stanie. Utrzymywała się w śpiączce przez miesiąc. Dlatego też byłem z dala od nagrań.
4. „Emperor of Sand”
Ta płyta przeniosła nas z powrotem do koncept albumu, co jest zawsze fajne. Było sporo o raku, ponieważ ta choroba krążyła wokół nas. Ogólnie jest on utrzymany w ciemnych barwach. Żona Troy’a przechodziła przez raka piersi, mama Billa raka mózgu, a moja mama wciąż dochodziła do siebie po operacji mózgu.
3. „Blood Mountain”
To jest dziki i szalony album. Mam wrażenie, że wiele naszych najlepszych utworów z niego pochodzi. 'Colony of Birchmen’ otworzyło przed nami wiele drzwi.
2. „Leviathan”
Myślę, że ta płyta zmieniła u nas wszystko. To nasze pierwsze podejście do koncept albumu.
1. „Crack the Skye”
Czuje, że wtedy dotarliśmy do zupełnie nowego miejsca. Do nowego poziomu pisania, do mistrzostwa, zwłaszcza w przypadku Brenta Hindsa. Myślę, że to piękny kawałek sztuki. Pamiętam, jak mnie to poniosło, kiedy pierwszy raz słuchałem tej płyty. To było ekscytujące. Nie mogłem uwierzyć, że to stworzyliśmy. To jest taki typ albumu, którego nie powstydziłbym się przy Davidzie Bowiem, rozumiesz?
