Zgadza się. Jest!
Ehh… Mnie, jako staremu bootlegowcowi – osobie, która zabawę z wymianą płyt zaczynała w momencie, gdy większość czytelników miała po 12 lat, zakręciła się dziś łezka w oku. Otóż po raz pierwszy, na jednym z bootlegów znalazłem samego siebie ! 😉 I to nie gdzieś w tłumie, ale na początkowym filmiku jeszcze sprzed samego show. Wow!
Mowa oczywiście o Death Magnetic Release Party 2008 z Berlina, gdzie polska ekipa szturmowała 12 września niemiecką stolicę!

Sam bootleg mimo, że jest niekompletny i większość piosenek jest niestety poucinanych, jest rewelacyjnej jakości. Nie ma to jak piękna pamiątka z historycznego koncertu z Berlina 2008.
Zdjęcie powyżej jest wycięte z bardzo krótkiej zajawki (ok. 10sek) z samego początku bootlega. Widać na nim wyraźnie waszego ulubionego Admina (ja, Tomek vel Didymos), Monicę (ileż komplementów poleciało w jej stronę w mojej recenzji hehe), Spanish Fly’a i Krzyśka (pozdrowienia po raz kolejny!).
Zbiera(łem) bootlegi od baaardzo dawna, jednak ten bedzie miał w mojej kolekcji bardzo szczególne miejsce… Podobno wypłyną jeszcze kolejne wersje, tak czy inaczej, ta jest pierwsza:










Wygląda nieźle, prawda?
Na pewno będzie to niesamowita pamiątka. Ubiegając pytania – bootleg nie jest jakiś specjalnie trudny do znalezienia, wręcz przeciwnie. Co prawda piosenki urwane w połowie to nic przyjemnego, ale… lepsze to niż nic. Przynajmniej do czasu wypłynięcia kolejnej wersji tego koncertu.