23 listopada był niewątpliwie wyjątkowym dniem w życiu Fredrika Wikingssona. Jak donosi rollingstone.com – jeden z najwybitniejszych muzyków naszych czasów, Bob Dylan, wystąpił dla niego i tylko dla niego w ‘Philadelphia’s Academy Of Music ‘. Frederik siedział samotnie w drugim rzędzie. Jest to część szwedzkiej serii filmów ‘Experiment ENSAM’, w której pojedyncze osoby biorą udział w wydarzeniach normalnie dedykowanych większej liczbie ludzi.
Dylan występował wraz ze swoim zespołem i zagrał piosenki takie jak ‘Heartbeat’ Buddy’ego Holly’ego, ‘Blueberry Hill’ Fatsa Domino i ‘It’s Too Late (She’s Gone)’ Chucka Willsa. Wikingsson powiedział o koncercie:
Czułem się jak w ekstazie. Uśmiech nie schodził mi z twarzy, aż boli mnie szczęka!
Przypomnijmy, że w przyszłym roku Dylan wyda płytę zatytułowaną „Shadows In the Night”. Będzie to już jego 36 wydawnictwo. Poprzedni album artysta wydał w roku 2012 i nosił nazwę „Tempest”.
