Pojawienie się Black Sabbath na amerykańskim Lollapalooza krążyło wcześniej tylko w formie plotki, bowiem po wyjściu na jaw choroby Tonniego Iommiego i odwołaniu wszystkich dat prócz brytyjskiego Download nigdy nie nastąpiło oficjalne potwierdzenie. Teraz to się jednak zmieniło i zespół postanowił, że mimo trudności pojawi się również na jednym koncercie w USA.
Co ciekawe, 15 lat temu festiwal Lollapalooza – stworzony przez frontmana Jane’s Addiction, Perrego Farrella – odmówił Ozziemu udziału, w reakcji na co ten wraz z żoną stworzył Ozzfest. Jak mówi Farell o staraniach w kwestii tegorocznej edycji, nie miał wiele wiary w to, że uda się namówić zespół na udział po tym, jak wszystko odwołali, bo chciał tego każdy festiwal na świecie. Na szczęście się udało.
