W wywiadzie dla magazynu Australia Loud Bill Steer z brytyjskiego Carcass przyznał, że zespół z niepokojem obserwuje współczesną scenę metalową. Gitarzysta tłumaczy również dlaczego jego kapela postanowiła nie eksperymentować z nowymi brzmieniami na „Surgical Steel” oraz o zaskoczeniu związanym z ciepłym przyjęciem kolejnego studyjnego wydawnictwa. Najciekawsze fragmenty rozmowy tłumaczymy poniżej.
Australia Loud: Czy postrzegasz niemal 15-letnią lukę pomiędzy kolejnymi albumami jako coś korzystnego dla procesu powstawania „Surgical Steel”, które tworzyliście nieskrępowani niczym poza własną kreatywnością?
Tak (śmiech) to było zdecydowanie czymś korzystnym, bo pewnie zwariowalibyśmy gdybyśmy rzeczywiście usiedli i zaczęli usilnie analizować jak powinny brzmieć nasze nagrania by wstrzelić się w klimat obecnych czasów. Osobiście sądzę, że nie bardzo mało efektownym jest, gdy stara kapela robi wielki come back i stara się dotrzymać tempa młodym poprzez wprowadzanie czegoś nowego, bardziej nowoczesnego do tego co dotychczas robili. Po pierwsze byłoby to nieszczere w naszym przypadku, bo nie podoba nam się kierunek który obrał współczesny metal. Po drugie byłoby to po prostu żenujące z uwagi na fakt, że nie można w takich sprawach udawać. Więc lepiej pozostać pod wpływem inspiracji, które się naprawdę czuje, wyspecjalizować się w nich i robić to w czym jest się najlepszym. Należy też unikać rzeczy które do ciebie po prostu nie pasują (śmiech).
Australia Loud: Czy byłeś nieco zaskoczony tym, że „Surgical Steel” został właściwie powszechnie uznany?
Tak i to bardzo. Byłem raczej przygotowany na ogólną poniewierkę. Oczywiście pojawiły się też i negatywne opinie, ale o wiele mniej niż mógłbym się tego spodziewać. Myślałem, że po ten album sięgnie wąskie grono hardkorowych fanów Carcass i jedynie im się on spodoba. Podejrzewałem też, że krążek zostanie w większości zignorowany przez resztę metalowego świata. Mamy strasznego farta, bo temu nagraniu poświęcono piekielnie dużo uwagi, sprzedaje się ono całkiem nieźle i mówi się o tym, że świetnie wpisuje się ono w resztę dyskografii Carcass, co sami też musimy przyznać. To wspaniałe, że inne osoby mogą myśleć tak samo jak my.
