„The Satanist”, oczekiwany następca „Evangelion”, poprzedniego albumu Behemoth, ukazać ma się pod koniec tego roku. Zespół ukończył już miks. Jak mówi Nergal:
„Słucham nowego miksu albumu… i jest SPEKTAKULARNY. Jeśli możecie sobie wyobrazić coś, co skopie dupę „Evangelion”, to właśnie to!
Zajmie nam kolejne 6 miesięcy nim go wydamy… Wybaczcie, ale tak musi być. Bądźcie cierpliwi. Ten album zatrzęsie górą Synaj!”
Wcześniej tłumaczył nam znaczenie tytułu, a w niedawnym wywiadzie dla magazynu Revolver tak wyjaśnił „bardzo klimatyczny i emocjonalny” charakter płyty:
„Pomyśl o Burzum zmieszanym z New Order zmieszanym z Killing Joke. Ale zarazem fani nie powinni spodziewać się, że brzmienie albumu będzie mocno oderwane od przeszłych dokonań Behemotha. Weźmy Slayer za przykład. Z jakimkolwiek gatunkiem by się nie zabawiali, ostatecznie będą brzmieli jak Slayer. Nawet wtedy, gdy flirtowali z nu-metalem, to był album Slayera. Tak samo jest z Behemothem.”
