W ostatnim wywiadzie udzielonym Magazynowi Perkusista Inferno z Behemoth opowiedział między innymi o nowej płycie zespołu, wspomnieniach z zeszłorocznego Sonisphere, inspiracjach i wielu innych równie ciekawych sprawach.
Przerwaliście nagle koncerty ze względu na szokującą diagnozę o stanie zdrowia Nera. Co się działo od tej pory?
Kiedy dowiedzieliśmy się, jaka jest diagnoza, lekko zbaranieliśmy… Prędzej bym podejrzewał sprawy psychiatryczne lub zawał serca ze względu na jego tryb życia i usposobienie, a tu… Masz babo placek. Tak naprawdę cały czas tym żyjemy, tą jego chorobą, cały zespół. Ale nie spoczywamy na laurach i zajęliśmy się swoimi zespołami, żeby nie zwariować. Jest to swego rodzaju uzależnienie. Zajęliśmy się swoimi rzeczami, muzyką, zespołami, no i rzeczami, na które nigdy nie mieliśmy czasu. W moim przypadku jest to zadbanie o stan zdrowia, które nie jest w najlepszym stanie. Troszkę się naprawiam i reperuję.
Cały długi wywiad czeka na Was pod tym adresem.
