W listopadzie 2010 Axl Rose pozwał Activision Blizzard – producenta gry Guitar Hero III „Legends of Rock” – o użycie wizerunku Slasha wbrew zawartej z nim umowie. Twierdził, że warunkiem jaki postawił pozwalając na użycie utworu „Welcome To The Jungle” w grze była obietnica ze strony producenta, iż osoba jego dawnego kolegi z zespołu zostanie całkowicie pominięta. Tak się jednak nie stało – postać Slasha nie tylko znalazła się w grze, ale i w punkcie centralnym na okładce.
Po dwugodzinnym wysłuchaniu argumentów stron sędzia zdecydował się oddalić pozew w całości. Główną przyczyną był fakt, że Rose złożył go dopiero 3 lata po fakcie.
Frontman GNR tłumaczył, że dowiedział się o wszystkim dopiero po czasie, jednak dowody w postaci e-maili wskazywały, że jego adwokat pisał w tej sprawie do Activision jeszcze, gdy gra wychodziła na rynek. Rose dodał też, że nie zrobił tego wcześniej, ponieważ po drodze – w ramach rekompensaty – Activision zaoferowało mu wart miliony dolarów kontrakt na osobną grę skupioną wokół Guns N’ Roses i ich ostatniej płycie, „Chinese Democracy”, składając mu przy tym jeszcze inne biznesowe propozycje.
Teraz, gdy żadne z nich nie zostały zrealizowane, postanowił się sądzić i choć prezentowano rzezkome e-maile sugerujące, jakoby potentat gier wideo miał zgodzić się na nieużywanie jakichkolwiek elementów wizerunku Slasha (lub jego obecnej muzyki) w GHIII, sędzia uznał, że istniejące dowody wspierają wyłącznie interpretację Activision.
Wygląda więc na to, że Axl musi zadowolić się dalszym wzbranianiem ludziom wchodzenia na jego koncerty w koszulce z gitarzystą w cylindrze, którego imienia nie wolno przy nim wymawiać.
