Nasi przyjaciele z Atmospheric.pl na łamach swojego wydanego ostatnio magazynu przeprowadzili wywiady m.in. z Billem Halem, fotografem Metalliki z bardzo wczesnych lat (organizującym w Londynie wystawę z okazji 30-lecia zespołu – zobacz zdjęcia, a także wydającym wkrótce kolejny album ze zdjęciami z wczesnej sceny thrashowej w Bay Area), a także z Cronosem – frontmanem Venom. Ponieważ obaj panowie pytani byli, bądź to sami z siebie mówili o Metallice, niniejszym „przedrukowujemy” stosowne fragmenty wprost z jeszcze mokrych od tuszu, metal-zinowych kartek (a tak serio to kopiuj / wklej z wersji .PDF dostępnej dla 'swoich’).

Bill Hale
Bill Hale zajmuje się fotografią od roku 1979. Przez wiele lat współpracował z popularnym amerykańskim magazynem „Metal Rendezvous International”. Robił wówczas zdjęcia „gigantom” muzyki rockowej i heavy metalowej (m.in. IRON MAIDEN, BLACK SABBATH, ACCEPT, MOTORHEAD, AC/DC, DORO, AEROSMITH, DEEP PURPLE, WHITESNAKE, QUEEN). Obserwował również narodziny sceny w Bay Area, w tym największego zespołu thrashowego świata – METALLICA. Był z aparatem na kilku pierwszych koncertach, jakie ta grupa zagrała w swojej karierze i towarzyszył muzykom poza sceną. Fotografie z tego okresu, nierzadko dotąd niepublikowane, zostały zebrane w książce,
która ukazała się w USA pod tytułem „METALLICA: The Club Dayz, 1982-1984”. Bill opowiedział nam o swojej fascynacji muzyką, swoim hobby i pracy jako fotograf, METALLICE oraz innych kapelach, życiuna Hawajach…
(…)
Album „METALLICA: The Club Dayz, 1982-1984” ukazał się w roku 2009. Dlaczego akurat wtedy, a nie np. na jakiś jubileusz zespołu lub rocznicę Twojej pracy zawodowej? Co Cię skłoniło, by po tak wielu latach zebrać te rzadkie zdjęcia?
Myślę, że książka wyszła w dobrym czasie. Ale nie ja tak to zaplanowałem. Pomysł wydania albumu z fotografiami METALLIKI wyszedł od wydawcy – ECW Press. Zaczęliśmy go przygotowywać w 2008 i tak zeszło do kwietnia 2009, kiedy to książka trafiła do sprzedaży. Nie wiem, jak METALLICA zamierza uczcić na przykład 30-lecie istnienia. Być może kolejna płyta będzie tak dobra, aby przypieczętować ich karierę? Bogowie Metalu tylko się uśmiechają:-). Ale za to – i jest to spora ciekawostka – w Londynie odbędzie się wystawa Twoich prac pochodzących z tego albumu. Dlaczego akurat tam, a nie u Was, w rodzinnym kraju Twoim i METALLIKI? Po prostu „odpowiedni” ludzie zaproponowali mi to. Jestem dumny, że taka wystawa odbędzie się Europie.
Chyba wzruszenie ściskało Ci gardło, jak wybierałeś te zdjęcia, hm? Np. to z Cliffem Burtonem z 12.8.1986… Powróciły wspomnienia lub nasunęła się myśl, że uczestniczyłeś w naprawdę ważnych wydarzeniach?
Tak, wspominasz o wyjątkowym zdjęciu z Cliffem i Davem Mustainem… Naprawdę jestem jedynym fotografem, któremu udało się sfotografować Cliffa i Dave`a razem, na jednym zdjęciu! Było to w klubie „The Stone”, po tym jak Dave został wyrzucony z zespołu… Cliff i Dave szli sobie koło siebie, a ja „pstrykałem”. Nie powiem Ci, kim jest dziewczyna obok nich, ale chłopaki zapewne ją znali i ona też na pewno rozpozna siebie. Na moich zdjęciach przewijają się różne twarze. Wszystkie te mniej lub bardziej anonimowe osoby były częścią ówczesnego Metalowego Świata…

kup zdjęcie tutaj – klik!
(…)
Na tych wczesnych zdjęciach METALLIKI widać pryszczatych chłopców, niewiele starszych od swoich fanów. Jacy oni byli wtedy prywatnie? Nieśmiali, zakompleksieni? Czy już wtedy byli świadomi swojej wartości i zdeterminowani na sukces? Jak ich odbierałeś wtedy? 🙂
Lars od początku wiedział, że chce być gwiazdą rocka! [a to skromniś i spryciarz:-) red.]Dążył do tego i udało mu się! Za to James był nieśmiały, Ron też był normalnym chłopakiem. A Mustaine od początku był maniakiem metalu. W istocie to Dave „wszczepił” „metal” do METALLIKI! Mogę powiedzieć o chłopakach – od początku byli naprawdę zaangażowani w muzykę i to, co robili! Żyli metalem, żyli dla metalu. Byli tacy sami poza sceną, jak na scenie. Zero pozerstwa, liczył się tylko metal!
(…)
Koniec promocji! Pełny wywiad powróci później, a póki co czytaj to:
Cały wywiad, w którym Bill niejedno jeszcze nt. Metalliki mówi, a także szerzej o swoich doświadczeniach z innymi artystami, formującej się scenie thrashu itd., jak również pełny wywiad z Cronosem (w którym mówi o wielu wewnętrznych sprawach zespołu, polskich fanach, innych kapelach etc.), którego mały, metallikowy wycinek poniżej, możecie za jedyne 10,- (wysyłka wliczona) kupić na ALLEGRO. W numerze znajdziecie wiele rzeczy, obok których każdy fan polskiego metalu i / lub undergroundu oraz ciężkiego grania w ogóle nie powinien przejść obojętnie – recenzje najnowszych płyt, relacje z najostrzejszych festiwali, więcej wywiadów, historię polskiego metalu i in.. Zachęcamy również do odwiedzania Atmospheric.pl, gdzie właśnie takich rzeczy znajdziecie pełno.

inny, b. duży plakat z trasy Venom z Metalliką (za jedyne $500) – klik!
Cronos
Marzenia się jednak spełniają… Wielu maniaków metalu w Polsce (w tym i piszący te słowa) marzyło o tym, aby potężny VENOM zagrał wreszcie u nas na żywo i po prawie 30 latach od wydania genialnej płyty „Welcome To Hell” doczekali się tego – dzięki Global Promotion Agency, która ściągnęła Angoli do Polszy. Z dwóch planowanych koncertów ostatecznie odbył się tylko jeden, ale jednak… udało się! W moim wypadku marzenie spełniło się podwójnie, bo odkąd tylko zająłem się pisaniem o metalu, a później robieniem audycji radiowej, chciałem przeprowadzić wywiad z Cronosem. I to też się ziściło i wszystko odbyło się na totalnym spontanie! Dzięki Kasi oraz Adkowi, którzy może są tajnymi agentami jakichś podejrzanych fundacji:-), mogło dojść do tej rozmowy! Więcej o VENOM nie trzeba pisać, bo sam przepytywany odpowiedział na pytania wyczerpująco. Panie i Panowie, z najgłębszych czeluści piekieł – Cronos!
(…)
Młode zespoły uczą się od VENOM już od wielu lat, ale mieliście też w swojej historii sytuacje, że u Waszego boku grali debiutanci, którzy później naprawdę zawojowali świat…
To prawda. Miałem kiedyś takiego kumpla, który robił bootlegi. To było w czasach, kiedy byłem jeszcze w szkole, a parę lat po tym jak ją skończyłem, dał mi bootleg takiej mało znanej wtedy kapeli. To była METALLICA z koncertu w San Francisco, jeszcze z Dave`em Mustainem na gitarze. Miał zresztą na tym koncercie koszulkę z „Welcome To Hell”. Grali wtedy takie numery jak „Whiplash”, „Jump In The Fire” i parę innych. Do dziś mam gdzieś ten bootleg! W momencie, kiedy mogliśmy pojechać na koncerty do Stanów, powiedziałem: „Musimy znaleźć tę kapelę!”. I udało się, żeby nas supportowała podczas naszych koncertów w Ameryce, a następnie wkręciliśmy ją na europejską trasę 7 Dates Of Hell, która była rok później. Później robili się coraz bardziej popularni i co roku słyszałem, że ich sława wzrasta i wzrasta… Poza tym są też chłopaki z MEGADETH, SLAYER, EXODUS. Patrzyłem na nich podczas ich początków i myślałem sobie, że to niesamowite! A teraz, kiedy widzę Toma Arayę odbierającego w MTV jakąś nagrodę, to jest fantastyczna sprawa! Każda metalowa grupa, która osiągnie jakiś sukces, zawsze zyska u mnie wielki poklask i wsparcie. Zatem niech żyje metal!
(…)
