W styczniu pisaliśmy o koncercie fińskiego kwartetu w Krakowie, który odbył się w teatrze Łaźnia Nowa. Dziś zamieszczamy krótką relację z tego wydarzenia, szczegóły w rozwinięciu newsa.
Otwarcie bram miało miejsce już o godzinie 17:30, koncert zaczynał się o 19:00. Kolejka przed teatrem była dość spora, ale na szczęście organizatorzy otworzyli dodatkowe wejście dla osób posiadających wejściówki. Liczba fanów bez biletu była dość spora, zapewne trzeba było czekać gdzieś około 20 minut (ja na szczęście miałem bilet). Hala, w której miał mieć miejsce koncert, była dosyć spora. Myślę, że mogło wejść na nią około 2 tysiący ludzi. Nie wyglądała jednak na salę teatralną- miejsca siedzące były tylko z tyłu – dla osób posiadających wejściówki VIP. Zdecydowana większość widzów miała miejsca stojące bliżej, bądź dalej od sceny. Co ciekawe, sala teatru Łaźnia Nowa jest największą salą teatralną w Krakowie (co tłumaczy lokalizację miejsca koncertu). Jeśli chodzi o drobne błędy organizacyjne, jakich się dopatrzyłem, to był to przede wszystkim fakt, że nie można było dostać do picia nic oprócz… piwa. Jednak generalnie organizację oceniam pozytywnie – dla mnie było wszystko sprawnie i szybko przeprowadzone. Bilet (po koncercie) wyglądał tak:
Co do samego show, to zdjęcia z koncertu możecie znaleźć tutaj. Setlista z wieczoru wyglądała następująco:
1. On the Rooftop With Quasimodo
2. 2010
3. Grace
4. Master of Puppets
5. End of Me
6. I’m not Jesus
7. One
8. Refuse/Resist
9. Beautiful
10. Sacra
11. Bittersweet
12. Last Hope
13. Bring Them To Light
14. Seek and Destroy
15. Inquisition Symphony
—————————————-
16. At the Gates of Manala
17. I Don’t Care
18. Hall of the Mountain King
Warto dodać, że gościnnie na koncercie wystąpił wokalista Leningrad Cowboys, Tipe Johnson. Zaśpiewał on w takich utworach jak End of Me, Bring Them To Light, czy I Don’t Care. Apocalyptica zagrała, jak widać, dużo coverów: 3 Metalliki (Master, One i Seek) oraz 2 Sepultury (Refuse/Resist i Inquisition symphony), czyli w sumie 5. Jesli chodzi o najnowszy krążek, 7th Symphony, to usłyszeliśmy z niego aż 7 utworów. Bardzo klimatycznym i miłym momentem koncertu było zagranie akustycznej wersji utworu Sacra właśnie z ostatniej płyty. Krakowską publiczność warto pochwalić za odśpiewanie takich utworów jak Master of Puppets, Bittersweet, czy Seek and destroy.
Zasadniczo koncert uważam za bardzo udany, Apocalyptica pokazała się z bardzo dobrej strony i trzeba podkreślić dobry kontakt zespołu z publiką. Był ktoś z Was na tym koncercie ? Jakie są Wasze wspomnienia? Napiszcie w komentarzach.

