Wygląda na to, że jeślii się czegoś bardzo chce, to można to osiągnąć wbrew wszelkim przeciwnościom. Dowodem na to jest historia Andrew Tkaczyka z The Ghost Inside, który rok po wypadku, w którym stracił nogę, znów zasiadł za zestawem perkusyjnym.Muzyk poinformował fanów o tym fakcie fanów na swoim profilu na Instagramie:
Na razie dopiero raczkuję. Zasiadłem za perkusją po raz pierwszy od czasu wypadku. To niesamowite uczucie. Otrzymałem od Was wiele słów otuchy i wsparcia. Nie jestem w stanie podziękować każdemu z osobna, jednak przeczytałem wszystkie wiadomości i komentarze od Was. Serdecznie Wam dziękuję, że byliście ze mną w tych chwilach. Nie umiem opisać tego słowami. Nie osiągnąłbym tego, gdyby nie wsparcie chłopaków z TGI oraz przyjaciół.
Również wokalista zespołu, Jonathan Vigil, dochodzi do siebie po tym feralnym wypadku w wyniku którego doznał kontuzji pleców i karku oraz w którym złamał dwa nadgarstki, więzadło w kolanie oraz ząb. Przeszedł również przeszczep skóry na prawym łokciu.
