14 stycznia 2014 roku dwaj basiści Wielkiej Czwórki, David Ellefson (Megadeth) oraz Frank Bello (Anthrax), wydali debiutancką EP-kę projektu muzycznego swojego Altitudes & Attitude.
Za bębnami na EP-ce zasiadł Jeff Friedl (A Perfect Circle), zaś solówkami gitarowymi zajął się gościnnie Gus G. (Firewind, Ozzy Osbourne). Składające się z trzech kawałków nagranie, na którym za mikrofonem stanął Frank Bello, zostało zmiksowane przez Jay’a Rustona (Anthrax, Adrenaline Mob, Meat Loaf, Steel Panther).
O nowy projekt basistów Megadeth i Anthrax pyta w wywiadzie z Davidem Ellefsonem portal Metalfan.ro, którego najciekawsze fragmenty możecie znaleźć poniżej.
Nie tak dawno temu założyłeś zespół z Frankiem Bello z Anthrax. Mógłbyś coś więcej nam powiedzieć na temat tego projektu? Jak to wszystko się zaczęło?
Ta koncepcja narodziła się na seminarium basowym Hartke parę lat temu przy okazji występów Big 4 w Europie. Wydawało mi się, że z Frankiem powinniśmy stworzyć oryginalną muzykę dla warsztatów które prowadziliśmy i tak właśnie zaczęło się to co teraz nosi nazwę “Altitudes & Attitude”.
Czy mógłbyś nam powiedzieć więcej na temat znaczenia nazwy “Altitudes & Attitude”? Co próbujecie przez nią przekazać?
Ta fraza uderzyła mnie pewnego dnia dosłownie znikąd i zdawała się pasować do tego projektu, ponieważ opisuje tkwiące w nas obojgu indywidualności. Dodatkowo pomyślałem, że 'przelecieliśmy przez każde wzniesienie (’Altitudes’- przyp. red.) i doświadczyliśmy każdego z podejść (’Attitude’- przyp. red.) w tym biznesie’ co w pewnym sensie podsumowuje różnorodność naszej muzyki. Niekiedy frywolnej, niekiedy ustosunkowanej.
Czym się różni Altitudes & Attitude od Megadeth i Anthrax? Mówiąc muzycznie.
Myślę, że z naszymi kapelami, gatunek (metal- przyp. red.) został zdefiniowany przez to co stworzyliśmy wiele lat temu. Ale z nowym projektem, takim jak A&A, jest jak z czystym płótnem na którym będziemy tworzyli. Właściwie, NIE brzmiąc jak nasze główne zespoły, sprawiamy że jest to jeszcze ciekawsze, w przeciwnym razie pewnie wzielibyśmy te kawałki do naszych kapel!
14 stycznia wydaliście debiutancką EP-kę. Mógłbyś powiedzieć parę słów na temat tych trzech utworów, na które się składa?
Wysłałem Frankowi kilka muzycznych pomysłów, pierwszym z nich było 'Here Again’, które właściwie było skończone, poza środkową sekcją, którą stworzyliśmy już razem w studiu. Wszyscy się zgodziliśmy, że to kawałek z podejściem, którego potrzebowalismy do EP-ki.
’Tell The World’ był pierwszą piosenką którą Frank przyniósł do mnie, i którą z miejsca kupiłem. Była po prostu świetna taka jaka była; muzyka, tekst i kompletna kompozycja. Wciąż przechodzą mnie ciarki kiedy ją słyszę, bo myślę, że to jest niczym komunikat, który Frank na prawdę potrzebował przekazać, by powiedzieć światu o zupełnie innej stronie jego kreatywnego życia, która teraz naprawdę się urzeczywistnia wraz z tym projektem.
’Booze&Cigarettes’ też było czymś, co Frank napisał i to też była już kompletna kompozycja. Dodałem do tego linię basową i kawałek naprawdę zaczął nabierać wigoru i groove’u.
Niektóre kawałki układały się od samego wejścia, podczas gdy inne wymagały małego podrasowania. Trzy z tych utworów były dla nas naturalnymi kompozycjami i naprawdę czerpaliśmy sporo radości pracując w studio z Jayem Rustonem, rzucając pomysłami by uczynić je tak mocnymi jak tylko możemy.
Myśleliście o zapytaniu Gusa G. by zaangażował się w projekt jako pełnoetatowy muzyk? Co myślicie o jego pracy?
Chciałbym go mieć na pokładzie do wszystkiego, co robimy, ale on jest ostatnio nieco zajęty! Jego zaangażowanie zaczęło się, kiedy byliśmy w studiu. Naprawdę chciałem uzyskać siekące solówki gitarowe w 'Here Again’, bo słyszałem w tym kawałku też miejsce na wokal, tak samo jak coś co można by wykorzystać jako niezależny podkład muzyczny do naszych warsztatów. Jay powiedział: „Skontaktuję się z Gusem i zobaczymy czy może wrzucić dla nas jakieś frazy” i w przeciągu dnia odesłał nam morderczą solówkę, którą możecie usłyszeć na EP-ce. Gus jest bardzo kreatywnym muzykiem, który wpada na dosłownie wszystko o co się go tylko poprosi.
Gdzie nagrywaliścię tą EP-kę? Jak to się stało, że ostatecznie pracowaliście z Jayem Rustonem?
Frank wyszedł z pomysłem żeby pracować z Jayem i porozmawialiśmy z nim o tym podczas Bass Player Live in LA w 2012 roku. Jay też jest basistą, więc całkowicie zrozumiał, co chcieliśmy osiągnąć tym nagraniem.
Od tamtego momentu całość powstała w czasie dwóch sesji. Na początku poskładaliśmy nasze linie gitarowe i basowe w maju 2013 roku w kalifornijskim studiu Jaya w Sherman Oaks, kiedy byliśmy w tym mieście przy okazji imprezy Golden Gods. W tym samym czasie nagraliśmy perkusję Jeffa Fiedla w studiu w Burbank więc te trzy kawałki były w niezłej formie już na wejściu.
Nasza druga sesja nagraniowa miała miejsce we wrześniu 2013 roku, kiedy razem z Frankiem wróciliśmy do Kaliforni na koncert Battle of San Bernardino z Iron Maiden. Po występie zostaliśmy, żeby skończyć dogrywanie. Jay je zmiksował i wszystko było gotowe. To na pewno bardzo efektywny i kreatywny projekt.
Planujesz wydać cały album z Altitudes & Attitude w najbliższej przyszłości? Macie już jakieś nowe kawałki w rękawach?
Myślę, że pięknem zrobienia tej EP-ki jest to, że przygotowaliśmy grunt do swojego powrotu i zrobienia kolejnych utworów, nawet jeżeli mielibyśmy robić ich po kilka w danym czasie. Frank i ja mamy bardzo napięte harmonogramy, więc robienie po kilka kawałków jest zdecydowanie bardziej wykonalne i umożliwiające utrzymanie wysokiej jakości, niż skupienie się na 12 utworach do pełnego albumu podczas każdego wypadu. Czasami mniej znaczy więcej.
Altitudes & Attitude będzie tylko studyjnym projektem, czy zamierzacie w najbliższej przyszłości wziąć go w trasę? To byłoby trudne dla Ciebie i Franka, bo przecież jesteście także zaangażowani w Twoje Megadeth i jego Anthrax?
Tak, nasze harmonogramy mogą utrudniać wzięcie tego materiału w trasę, ale będziemy mieli swój występ w Chicago, którego spróbujemy 22 marca. To tak naprawdę będzie połączeniem warsztatu i koncertu, bo Frank i ja doszliśmy do porozumienia, że ten projekt umożliwiać nam będzie bycie bliżej naszych fanów, a nie bycie wielkimi gwiazdami rocka na jakiejś odległej dla nich scenie. Ostatnio graliśmy także na Metal Masters 5 w Anaheim podczas WNAMM. Więc to jest wspaniały, mały projekt, który pozwoli na jego naturalne rozwijanie, a nie robienie go na siłę.
Poniżej znajdziecie całość materiału z „Altitudes & Attitude” do odsłuchu.
Booze & Cigarettes
Tell The World
Here Again