Dziś już wiadomo, że okładka Death Magnetic będzie wyglądać, jak wygląda… Wielu osobom projekt ten nie przypadł do gustu, niektórzy porównywali go do najdziwiniejszych rzeczy… nie warto chyba cytować tych wypowiedzi. Ostatnio natknęliśmy się na kilka ciekawych projektów wstępnych, które ukazały się przed wydaniem oficjalnej okładki, a nawet nazwy płyty…
Jednym z nich jest Death Magnetic w wersji dosłownej:

Projekt oryginalny i ciekawy, uważamy, że miałby szansę na sympatię Larsa Ulricha. Niestety ten prawdopodobnie nigdy go nie widział… Inne projekty również są ciekawe, ale w odróżnieniu do tego powyżej, ich autorzy nie znali nawet jeszcze nazwy płyty.
Czyżby sugestia do coraz luźniejszego handlu „gadżetami”? Co myślicie?
