Podczas niedawnej rozmowy z Palm Springs Boxing Examiner, legendarny muzyk Alice Cooper był zaskoczony słowami Roberta Planta. Co powiedział słynny wokalista Led Zeppelin? Dowiecie się po przeczytaniu newsa…

Plant mówił ostatnio o jego niechęci co do zaangażowania się w trasę ze zjednoczonym Led Zeppelin i do przyłączenia się do swoich kolegów z zespołu, którzy trochę za bardzo polegają na osiągnięciach w przeszłości. Magazynowi Rolling Stone wokalista powiedział, że jego serce nie bije już dla muzyki jaką gra Zeppelin.
Przygotowania (do występu w 2007 roku) były intensywne, a ostatnia próba była naprawdę, naprawdę dobra dla wszystkich, których reprezentowałem i wszystkich tych, którzy starali się to zatrzymać. Jednak jeżeli zaszedłem już bardzo daleko i nie mogę wrócić… jeśli mam być szczery to trochę boli. Kogo to obchodzi? Wiem, że ludzi to obchodzi, ale spójrz na to z mojego punktu widzenia, wkrótce będzie mi trzeba pomagać przechodzić przez ulicę. […] Nie ma nic gorszego niż paru starych pierdzieli. Ludzie, którzy napisali historię docierają do punktu, gdzie nic się nie dzieje. Nie radzę sobie z tym, nie radzę sobie z każdym kto tak nie myśli.
Cooper skomentował podejście Planta tak:
Wychodzę na scenę i mówię 'podkręćmy to.’ Nigdy nie czuje się zmęczony graniem moich piosenek. Oni po prostu stoją. Co w tym trudnego? Jimmy Page chce to robić. John Paul Jones chce to robić. No i mają jeszcze syna Bonhama [byłego członka Zeppelin], który jest powalającym perkusistą. Wszystko czego potrzebują to Robert Plant. Ale co robi Robert Plant? Gra muzykę folkową! Co on wyrabia?