Sprawa z kiepską jakością dźwięku na Death Magnetic nie milknie. Ostatnio, zajęło się nią nawet angielskie radio BBC, które opublikowało w tej sprawie obszerny reportaż. Jak wszyscy wiemy, zbyt duża głośność płyty była już dyskutowana także i u nas, jednak Lars Ulrich – perkusista i mózg zespołu, zdaje się całym zamieszaniem nie przejmować.
Grupa fanów stworzyła nawet internetową petycję w sprawie zremasterowania płyty, w chwili obecnej podpisało się pod nią już ponad 16 tysięcy internautów. Jednak inni, widząc brak odzewu ze strony zespołu, postanowili odsyłać swoje egzemplarze płyty do siedziby zespołu, HQ, w San Francisco!
W chwili obecnej wiadomo już, że akcja trwa, a fani odsyłają swoje egzemplarze nawet z Australii!
Twórcy akcji – która rozpoczęła się na oficjalnym forum internetowym zespołu, podali adres HQ (Headquarters), gdzie należy odsyłać płyty z komentarzem o zbyt niskiej jakości dźwięku i nieprzydatności do słuchania. Na ulotce, którą możemy obejrzeć powyżej, piszą:
Członkowie Metalliki ulegli pozaziemskiemu wpływowi Ricka „głośniej znaczy lepiej” Rubina – marsjańskiego agenta destrukcji, przysłanego, aby zrównać z ziemią dynamikę muzyki.
Death Magnetic – hałaśliwy i przesterowany bałagan, w chwili obecjnej gwałci uszy zarówno „pokolenia Google i iPodów”, jak i starych fanów jednej z najlepiej zarabiających kapel w historii heavy metalu.
URATUJ METALLIKĘ! Prześlij swoją płytę Death Magnetic na adres: Metallica HQ, 369-B Third Street PMB #194, San Rafael, CA 94901-3581. Pomóż Metallice pomóc im samym! Pokaż im że brzmienie Death Magnetic zostało zniszczone!
Nie sposób się z tym niezgodzić. Sama akcja jest bezprecedensowa i nie zdarzyła się nigdy wcześniej w historii Metalliki. Sprawa brzmienia Death Magnetic jest wg niektórych komentowana tak szeroko, jak sprawa z Napsterem.
Czy Ty również odeślesz swoją płytę do siedziby Metalliki?
