Ostatnio mogliście u nas posłuchać sample utworów z nadchodzącego albumu nowej supergrupy, w której grają m.in Mike Portnoy (ex-Dream Theater i in) oraz Rusell Allen (Symphony X). Jak na razie w sieci nie pojawił się żaden pełen utwór zespołu, jednak poniżej czeka na Was cover kawałka Black Sabbath, „Mob Rules” (oryginalnie Dio na wokalu) grany właśnie przez Adrenenaline Mob. Na jego podstawie można ocenić brzmienie kapeli i to, czego można spodziewać się po płycie, która ma być utrzymana mniej więcej w takich klimatach.
httpvh://www.youtube.com/watch?v=71X2U5V0wC4
Ponad to, o recenzję pierwszego występu nowej supergrupy pokusił się amerykański serwis NY Hard Rock Music Examiner, która – choć generalnie pozytywna – nakazuje raczej nie przesadzać z oczekiwaniami:
– Mike Portnoy grał bardziej hard-rockowo niż progresywne, ale mimo to nadal „zmiażdżył” (podobnie pozostali)
– Russell Allen udowodnił, że potrafi śpiewać niepowermetalowo
– supergrupa nie jest sumą talentów wszystkich członków, spełniają bowiem swoją nową, prostszą niż ich dotychczasowe dokonania koncepcję i robią to świetnie, efekt stanowi wypadkową ich upodobań, co jednak z drugiej strony ma ten minus, że nikt do końca w kapeli nie mógł zabłyszczeć w pełni, jako że ich style na codzień są mocno zróżnicowane
– koncert otworzył cover „Mob Rules” (wersja studyjna wyżej), grali również „Come Undone” Duran Duran, „High Wire” The Badlands, „Stand Up and Shout” Dio i „War Pigs” na zakończenie śpiewane z tłumem na przemian
– ich kawałki nazywały się „Hit The Wall”, „Feeling Me” i „Hit The Gas” i dotyczyły typowo metalowych tematów – szybkiej jazdy autem, walki i in. agresywnych spraw
– utwór „Angel Sky” brzmiał nieco bardziej jak Symphony X, z kolei „PsychoSane” z Portnoyem szepczącym wokal przypominał „Get Psycho” Disturbed
– była jedna, ciężka ballada
– występ był niesamowicie intensywny, spektakularny, lecz mimo chwytliwości, utwory raczej nie zapadały w pamięć po pierwszym przesłuchaniu, może za wyjątkiem kawałka „Indifferent”, ale autor zaznacza, że nie można niczego po jednym razie ocenić, autor podejżewa

