Okazuje się, że gitarzysta, zanim zasilił szeregi Toola, miał bardzo ciekawą pracę. Jones pracował w Hollywood jako rzeźbiarz oraz twórca efektów specjalnych. Udzielał się między innymi przy takich produkcjach jak: „Park Jurajski”, „Terminator 2: Dzień sądu” czy „Tańczący z wilkami”. Jones niegdyś w wywiadzie dla Kerrang opowiadał, dlaczego porzucił pracę marzeń dla grania w zespole:
To było niesamowite! Rzeźbienie dinozaurów i praca ze Stevenem Spielbergiem oraz grupą ludzi w studio. To była praca marzeń, którą porzuciłem, żeby zacząć grać w Toolu. Ludzie mówili mi: „Koleś, jesteś szalony, zostawiając to wszystko, aby zacząć grać w rockowym bandzie!”. I tak, to było świetne. Byłem fanem i dlatego właśnie zacząłem to robić. Nadal nim jestem. Przez całe moje życie byłem maniakiem komputerowym. Wyznaję taką teorię, że jeśli robisz coś, co kochasz, będziesz to robił dobrze.
https://www.youtube.com/watch?v=j5daBpRf-Uo
