Machine Head rozstało się ze swoim basistą, Adamem Ducem, w przyjaznej atmosferze. Zespół życzy mu wszystkiego najlepszego w jego przyszłych działaniach – z czymkolwiek będą się wiązały. Tymczasem pozostałę trio przystępuje do nagrywania dem na nowy album [fotka ze studia poniżej].
Nie podano zatem oficjalnej przyczyny rozstania, jednak w zeszłym roku Adam przyznał w wywiadzie, że choć wkłada duszę w tworzoną przez siebie muzykę i teksty, zwykle kończyło się na tym, że Robb Flynn do jego muzyki nie potrafił stworzyć odpowiednich linii wokalnych (nie byłą więc używana), a z jego tekstów (wielu zapisanych stron) wybierał tylko fragmenty. Miało to być przyczyną swoistego wypalenia się z jego strony. Przy tworzeniu ostatniego albumu (Unto The Locust) praktycznie nie brał już udziału do chwili, gdy przyszedł czas stworzenia samych linii basowych. Dodał jednak, że mimo wszystko w zespole odnajdywał wolność (przynajmniej jeśli chodzi o tworzenie na jego instrument) i dobrze się bawił. Do wtedy o odejściu miał myśleć tylko przelotnie – podobnie jak każdy w zespole. Teraz, jak widać, pomyślał na dobre.
