Gitarzysta A Perfect Circle, Billy Howerdel, udzielił dużego wywiadu dla radio show „Whiplash”. Przede wszystkim podziękował fanom za cierpliwość i za to, że nadal chcą słuchać muzyki jego grupy nawet po długiej nieobecności. Fragmenty możecie przeczytać dziś na DeathMagnetic.pl.
O tym, jak często pisał piosenki, nawet gdy A Perfect Circle było nieaktywne:
Cały czas. Ale nigdy ich nie dopracowałem. Zostawiałem je w stanie nieoczyszczonym, potem ewentualnie wysyłałem do Maynarda Jamesa Keenana, wokale; także Toolowi, żeby sprawdzić, czy się nie gryzą; kiedy zdobywałem jego uwagę, to było to. Mieliśmy kilka falstartów, ale teraz kiedy nasza praca jest w toku, wyślę mu rzeczy, które znajduję i których nie nienawidzę i wtedy zobaczymy, czy on też ich nie nienawidzi, a potem ruszymy się z miejsca.
O tym, czego najwięcej nauczył się od Pink Floyd:
Odpoczynków. Posiadania pauz w muzyce. Jest ciężkość, która pochodzi z przestrzeni pomiędzy. Myślę, że byli dobrzy w nie zapełnianiu każdej wolnej przestrzeni. Dźwiękowo, jest tyle różnych kolorów, które wsadzali w swoje utwory. To po prostu sprawiło, że stała się interesująca. Lubię także AC/DC, ale tu wiesz dokładnie, dźwiękowo, jakie piosenki mają być i jak spowodowały, że te puzzle działają. Z Pink Floyd, po prostu nie wiedziałeś, co się stanie. Mogli używać tych samych instrumentów, ale zawsze mieli inną przestrzeń dźwiękową i paletę kolorów do nich.
O wykorzystaniu „mistyczności” Keenana w A Perfect Circle:
Ja mówię nie. To nie moja rzecz. [śmieje się] On jest po pierwsze przyjacielem, po drugie partnerem biznesowym. Zwyczajnie spotkaliśmy się i robimy muzykę, a potem ją omawiamy. Pewne rzeczy są pozostawione firmie nagraniowej, managementowi, potem oni wracają do nas i pytają, czy czujemy się okay z ich zmianami.
O tym, czy trudno jest odseparować aspekt biznesowy bycia profesjonalnym muzykiem od strony kreatywnej:
Ekstremalnie trudno. Wiesz co? Muszę powiedzieć, że jesteśmy szczęściarzami, że fani postanowili być z nami, mimo tego, że nie było nas jakiś czas (…) To stawia cię w miejscu, gdzie myślisz o sztuce inaczej, a komercja staje się uciążliwa i zaangażowana. Nie staram się być cool, mówiąc to, po prostu nie myślę o tych rzeczach, nigdy. Po prostu staram się tworzyć najlepsze piosenki, jakie potrafię, i pozwalam innym je odkrywać. Jeśli ludzie słuchają, jest niesamowicie, jest świetnie.
A Perfect Circle grało kilka nowych utworów na trasie i ostatnio wydało single 'The Doomed’ oraz 'Disillusioned’. Nowy album studyjny spodziewany jest na wczesny 2018 rok i będzie on pierwszym dla BMG, po wydaniu poprzednich trzech albumów przez wytwórnię Virgin. Te albumy to „Mer De Noms” (2000), „Thirteenth Step” (2003) i kolekcja coverów „eMOTIVe” (2004).
Audycja „Whiplash” działa w każdą niedzielę od 21:00 do 23:00 w Los Angeles, w stacji 95.5 KLOS. Show może zostać odsłuchiwany na stronie internetowej radia, 955klos.com.
Olga Kłos
