Ultimate Classic Rock zestawił 10 ich zadaniem najgorszych kawałków Metalliki. Podajemy ich listę niżej wraz ze skrótem ich uzasadnień dla każdego z nich.

10. I Disappear
Jedyny łącznik w 6-letniejprzerwie między albumami – choć nie jest całkiem zły, jest po prostu nijaki i w ogóle nie spełnił pokładanych w nim oczekiwań.
9. Cure
Choć wiele z kawałków z LOAD, mimo iż fani ówcześnie oczekiwali następcy Black Album, z czasem „zestarzało” się bardzo dobrze, „Cure” nadal jest równie nudne jak 17 lat temu.
8. The Unforgiven II
Tak jak w przypadku wielu filmów, tak i w tym to po prostu kiepski sequel, nie umywający się do części I (tak jak cały ReLoad do LOAD). Nie jest porażką, ale w ogółe nie ma porówniania do oryginału.
7. The Unforgiven III
Przestańcie już! To szkalanie jednego z najlepszych utworów w historii Metalliki! Plus za szczerość w kwestii recyklingu, bo wiele zespołów dałoby temu nowy tytuł.
6. Invisible Kid
Produkcja i okoliczności powstawania St. Anger zrujnowały wiele obiecujących utworów na płycie, więc jaką szansę, by zabłyszczeć miały te słabsze, jak to 8-minutowe coś?
5. My Apocalypse
Ulga, jaką fani poczuli w zw. z Death Magnetic po tym, jak nadal nie mogą dojść do siebie po St. Anger, przyćmiła im fakt, jak bardzo bezpłciowe są niektóre utwory na tej płycie. Ten najbardziej z nich. Choć zamyka album, w ogóle nie zapada w pamięć.
4. Fixxxer
Nie jest gorszy od innych kawałków z płyty, takich jak „Devil’s Dance”, „Low Man’s Lyrics”, czy „Carpe Diem Baby”, to czy w przeciwieństwie do nich musi tak bardzo przedłużać swoje wianie nudą? Zwłaszcza na koniec płyty? Czy każdy nowy album w tych czasach musi kończyć się najgorszym kawałkiem?
3. All Within My Hands
Zakończenie St. Anger to kwintesencja fatalnego outro płyty. Wszystko, co najgorsze na płycie, zostaje tym kawałkiem zaserwowane na koniec w możliwie przeciągany sposób. Pijackie melodie, odgłosy garnków, klekoczący bas i nawet wyjący w pewnym momencie Hetfield. Po co to wszystko?
2. Purify
Jakimś cucem jest nawet gorsze od poprzednika. Paraliżująca nuda i niepotrzebne kopanie i tak już leżącego albumu. Czy Phil Towle przypadkiem specjalnie nie doprowadził fanów Metalliki do szaleńśtwa, żeby potem masowo kupili cokolwiek tylko wydadzą lepszego?
1. Temptation
Ten utwór jest tak kiepski, że nie trafił nawet na St. Anger. Pozostały z niego tylko fragmenty, ale jakże bolesne. Podobno ukończona wersja kawałka gdzieś tam jest, ale jak dotąd udało się uniknąć tej katastrofy.
httpvh://www.youtube.com/watch?v=L9yrlJZiMz4