Znacie trójmiejską kapelę Naked Brown? Jeśli tak, to bardzo dobrze to o Was świadczy. Nie znacie? Nadrabiajcie zaległości jak najszybciej. Zachętą niech będzie nasza rozmowa z „polskim Lemmym”, w której poruszyliśmy m. in. temat pierwszej płyty, koncertów oraz fanów z Indonezji.
DeathMagnetic.pl: Skąd pomysł na granie Hard Rocka?
Mateusz „Plastuch” Puchniarz:
A czemu punki grają punka, albo metaliści grają metal? Lubimy hard rocka, więc go gramy.
Czym odróżnia się Naked Brown spośród innych młodych kapel?
Odbijam tu piłeczkę do Ciebie. Nie jestem w stanie tego określić, gram w tej kapeli i kompletnie brak mi obiektywności w tej kwestii. Tak na upartego to może fakt, że nie bawimy się w podpieranie muzy pierdołami o szatanie i zielsku (śmiech).
A co jest Waszą największą zaletą?
Podobno niezłe koncerty i przemyślane rytmicznie numery.
Ile razy Twój wokal został porównywany do Lemmiego z Motorhead? (śmiech)
Przestałem już liczyć. Niemniej porównanie miłe.
Czy tytuł Waszej płyty „Not So Bad” cytat? Czy to czyjś komentarz do Waszej muzyki?
Pomysł, żeby tak nazwać tą płytę pochodzi od Przema – naszego gitarzysty. Ten tytuł fajnie do niej pasuje. Kamieniem milowym ten krążek nie jest, ale nie mamy się czego wstydzić. Jest przebojowy i fajnie zrealizowany, więc jest nieźle.
Płytę „zrealizowano ze środków Miasta Gdańska w ramach stypendium kulturalnego”. Opowiedz o tej współpracy.
Miasto Gdańsk co 4 miesiące przyznaje stypendia na działalność kulturalną. Przed złożeniem wniosku pogadałem z panią z Urzędu na temat tego, co powinno się znaleźć we wniosku. Komisja przyznająca stypendia pozytywnie rozpatrzyła nasz wniosek i tyle. Zachęcam wszystkich do szukania takich okazji i zawalczenia o takie dotacje, bo okazuje się, że urzędy dotują nie tylko festyny dożynkowe i niezrozumiałe artystyczne loty jakichś odjazdowców.
Nagraliście materiał w Custom 34, przez wielu uważanych za najnowocześniejsze studio w kraju. Jaka jest Twoja opinia o tym miejscu?
Studio do tanich nie należy, ale warto tam nagrywać. Materiał chcieliśmy zarejestrować na setkę, co wymagało ściśle określonego miejsca i Custom34 jest właśnie takim miejscem. Chętnie nagrałbym tam również drugą płytę.
Mixami i Maseringiem zajął się Dziablas. Dlaczego wybór padł na niego? Pozdrówmy go z tego miejsca, proszę. Od wielu tygodni probuję umówić się z nim na wywiad – może przeczyta tę rozmowę i się zmobilizuje (śmiech).
Ma spore doświadczenie w nagrywaniu, a rzeczy które realizuje dobrze o nim świadczą. Co do samego nagrywania to Dziablas miał już styczność z Custom34, wiedział jak się zabrać za ten temat. Podobnie sytuacja wygląda przy miksach. Ma ucho do takich klimatów i dobrze się z nim pracuje. Pozdrawiam i polecam.
Wróćmy do muzyki – w jaki sposób komponujecie materiał?
Przeważnie ktoś przynosi na próbę zarys całości numeru, a na próbach dopracowujemy szczegóły poszczególnych aranżacji. Nie wychodzi nam jammowanie.
Kogo i dlaczego chcialbyś zaprosić do nagrywania następnej płyty?
Chciałbym to wykonać w takim układzie jak przy pierwszej płycie. Jestem zadowolony z uzyskanego efektu, więc nie ma sensu kombinować tylko po to, żeby było inaczej.
Płyta nagrana „live” zachęca do sprawdzenia Was na koncercie. Niestety nie miałem jeszcze okazji by to zrobić. Co straciłem?
Podobno całkiem dobrze wypadamy na żywo, więc pewnie straciłeś dobry gig (śmiech).
Supportowaliście takie kapele jak Frontside, Acid Drinkers, Tymon & Transistors. Jak wspominasz te wydarzenia?
Na takich imprezach zawsze jest tak, że grasz dla sporej publiczności, która niekoniecznie musi cię przyjąć dobrze. Najbardziej obawiałem się publiczności Tymona, bo od niego stylistycznie leżymy dość daleko. Ostatecznie było naprawdę spoko, ludziom się podobało, nam się podobało, Tymańskiemu się podobało. Ogólnie git. Support przed Frontside to z kolei koncert w B90, podobno najlepiej nagłośnionym lokalu w Polsce, tak więc nie mogło być źle. Fajny line-up, serdeczna ekipa i pomimo, że graliśmy jako pierwsi mieliśmy już sporo ludzi pod sceną. Koncert przed Acid Drinkers też wypadł całkiem fajnie. To były dobre sztuki.
Rok 2014 obfituje w świetne płyty na polskim rynku muzycznym – Behemoth, Luxtorpeda, Virgin Snatch, Illusion, Corruption, Vader. Jaki tegoroczny krążek jest Twoim numerem 1?
Nie wiem, nie słuchałem. Jestem dość zapracowany i ostatnio nie słucham nowości. Jak ostatnio miałem więcej czasu to ze względnych nowości słuchałem sporo Motorhead „Aftershock”, Slash „Apocalyptic Love”, Clutch „Earth Rocker”, a z polskich Antigama „Meteor”
Jacy są Wasi fani? Zarówno Ci z Polski…jak i Indonezji. 🙂
Mamy dość przekrojowy krąg słuchaczy. Słuchają nas zarówno młodzi metaliści, jak i ludzie koło 40tki czy 50tki. Fajnie to było widać, na premierze naszej płyty. Przyszły nawet ze dwie całe rodziny. Mi osobiście najfajniej się gra dla publiczności, która się bawi, a nie tylko stoi i się patrzy. Bardzo dobrze wspominam koncert w gdańskim klubie Metro. Było ze 200 ludzi, młyn pod sceną. Co do fanów z Indonezji to nie wiem, bo tam jeszcze nie graliśmy. Póki co jeden przysłał nam tylko swoje zdjęcie z naszą płytą. Wydaje się być spoko (śmiech).
Wróćmy do hard rocka. Zespół rockowy wszech czasów to… (Dlaczego?)
Led Zeppelin. Mam jednak spore braki w klasykach, więc mogę się mylić. Tak czy siak to chyba jedyna kapela, która nigdy mi się nie znudziła, po długotrwałym słuchaniu.
Co jest dla Ciebie najważniejsze w muzyce?
Po pierwsze musi wpadać w ucho, ale nie na zasadzie durnych melodyjek z radia, tylko na zasadzie przebojowości np. The Clash z płyty „London Calling”. To płyta z samymi przebojami. Po drugie muzyka nie może być nudna. Pamiętać należy, że muzyka to nie zawody sportowe. Nie da się jej zmierzyć i niepodważalnie stwierdzić, że coś jest fajne a coś nie.
Jakie macie plany na wakacje? A może powinienem już pytać o jesienne koncerty…?
26 lipca gramy w Pleszewie koło Poznania na Red Smoke Festival, 9 września w Berlinie na Setalight Festival w Berlinie. Z doświadczenia mogę powiedzieć, że po Polsce raczej nie pojeździmy, bo prawie nigdzie nas nie zapraszają.
Czy nagracie drugą płytę szybciej niż Gunsi swoją chińską demokrację?
Najwcześniej za rok wejdziemy do studia, niemniej nie mamy zamiaru się śpieszyć, więc będzie bezpieczniej jak powiem, że nie wiem kiedy będzie druga płyta.
A skoro o wakacjach mowa, opowiedz o swoich pozamuzycznych pasjach i sposobach na spędzanie wolnego czasu.
Lubię żeglować, łazić do lesie i grać w komputer.
Opowiedz mi jeszcze o ulubionym alkoholu, bez tego nie skończymy wywiadu (śmiech).
Jestem abstynentem. Tak, to nie jest żart (śmiech)!
Dziękuję za rozmowę. Serdecznie pozdrawiam scenę trójmiejską . Stay Naked! (śmiech)
Dzięki. Pozdrawiam!
Rozmawiał: Piotr Wasilewski
Polecamy profile zespołu Naked Brown w serwisach Facebook oraz Bandcamp.


