Max Cavalera znany od lat fanom metalu gitarzysta i wokalista. Twórczość byłego frontmana Sepultury oraz obecnego krzykacza Soulfly, Cavalera Conspiracy oraz Killer Be Killed cieszy się znaczącą popularnością na przestrzeni dwóch już pokoleń metalowców. Co więcej, bohater poniższego wywiadu nie spoczął na laurach ani przez chwilę i od wielu lat jest aktywnym muzykiem. W zeszłym roku na sklepowe półki trafił debiutancki krążek Killer Be Killed oraz „Pandemonium”, świeży album Cavalera Conspiracy. W tym roku natomiast do uszu wygłodniałych szalikowców Soulfly dotrą nowe dźwięki spod szyldu tej formacji. Nie przedłużajmy już – zapraszamy do przeczytania wywiadu z jednym z najbardziej płodnych muzyków metalowych – Maxem Cavalerą!
Hej, jak tam leci? Zdaje się, że obecnie przeżywacie cholernie intensywny muzycznie okres. Trasa, nadchodząca premiera nowego krążka… w wywiadzie dla jednej z witryn internetowych powiedziałeś, że „Archangel” będzie „bardzo biblijny, mistyczny i egzotyczny”. Czy mógłbyś powiedzieć nam coś więcej na ten temat? Czego możemy się po nim spodziewać?
„Archangel”… od czasów „Prophecy” jeszcze nigdy nie byłem tak bardzo podjarany nowym albumem Soulfly jak teraz! To będzie specjalny krążek, który nie pojawia się na codzień na półkach sklepowych.
Za niedługo będziecie grali koncert w stolicy naszego kraju. Czy możemy liczyć, że usłyszymy podczas niego nowe wasze kawałki?
Tak, będziemy grali również nasz nowy materiał. Zagramy pewnie nasz pierwszy singiel z nowego albumu, czyli 'We Sold Our Souls To Metal’. Zagramy też 'Archangel’ i być może 'Sodomites’.
A jak wam się ogólnie podoba w Polsce? Czy coś w szczególności zapadło wam w pamięci podczas poprzednich wizyt u nas?
W Polsce urzekła mnie przepiękna, wiekowa oraz klasyczna architektura charakterystyczna dla wschodniej Europy. Uwielbiam też żarliwość polskich fanów. Pierwszy raz byliśmy tutaj jeszcze z Sepulturą. Wiele lat temu poznaliśmy także polskiego pioniera metalu, Tomka Dziubińskiego, który zrobił dla tego gatunku o wiele więcej niż którykolwiek inny. Zawsze próbował nowych rzeczy i z sukcesem je wdrażał w życie. Spoczywaj w pokoju przyjacielu!
Będziecie koncertowali z naszym Decapitated. Jak udało wam się ich odnaleźć?
Nasz amerykański agent ściągnął Decapitated na tę trasę. Muszę przyznać, że jestem ich ogromnym fanem i jestem strasznie podniecony wizją wspólnego gigowania! A „Blood Mantrę” wręcz kocham! To świetny album!
A czy interesujesz się tym co się dzieje obecnie w innych kapelach? Co sądzisz o nowym składzie Megadeth?
W zasadzie to bardzo lubię szukać zupełnie świeżej muzy. To właśnie dzieciaki z płomieniem w żyłach są źródłem nowych pomysłów! Sam dorastałem głównie w założonych przeze mnie kapelach i ze względu na to, że ciągle jestem w trasie z jednym z moich 3 zespołów to nie jestem za bardzo na bieżąco z newsami dotyczącymi innych bandów. I nie jestem za bardzo przekonany do samego Megadeth i tego co się obecnie w nim dzieje, ale David Ellefson jest moim bliskim przyjacielem. W końcu grał z nami trochę, a nawet pojawił się we wspomnianym „Prophecy”.
A jakie, według ciebie. krążki zasługują na miano albumów roku? Czekasz może na jakąś płytową premierę?
Jak dla mnie najlepszymi wydawnictwami tego roku są „Blossom in Decay” od Noisem. „I Am King” Code Orange, Full of Hell & Merzbow i ich album o tytule jak sama nazwa zespołu oraz „Regicide” Hour of Penance.
W ostatnim wywiadzie dla nas wspomniałeś o tym, że lubisz słuchać Behemotha. Wiedziałeś o tym, że zespół ma teraz swoje własne, sygnowane piwo? Nergal otworzył także salon zajmujący się strzyżeniem i stylizacją zarostu oraz pub o nazwie „Libation”.
To niesamowite! Chciałbym odwiedzić każde z tych miejsc… choć może za wizytę u balwierza bym jednak podziękował! Muszę przy okazji przyznać, że Nergal jest bardzo miłym facetem zarówno dla mnie jak i dla mojej rodziny!
A jak myślisz kto wyda pierwszy album – Tool czy Metallica?
Tak szczerze, to obecnie słucham jedynie nowych kapel i nie za bardzo interesuje mnie Tool i Metallica.
Max, czy masz jakieś hobby poza muzyką?
Kolekcjonuję słuchawki z całego świata. Przybijam je później do ściany w naszej sypialni i to cholernie wpienia Glorię! Kolekcjonuję też egzotyczne maski i gdy je umieszczam na ścianach to akurat Gloria się nie wkurza (śmiech). Kocham oglądać też filmy oraz dokumenty. Ostatnio odkryłem też na nowo czytanie książek! Obecnie przykładowo czytam książki Paulo Coelho.
Pamiętasz może twoją największą pomyłkę podczas grania na żywo?
Wielokrotnie grałem nawalony w czasach gdy należałem jeszcze do Sepultury. Raz podczas gigu w Omni w San Francisco spierdzieliłem się ze sceny grając 'Black Sabbath’ i to dwukrotnie podczas jednego gigu!
Na zakończenie pytanie nie związane z nadchodzącym gigiem Soulfly w Polsce – czy mógłbyś uchylić rąbka tajemnicy Max i powiedzieć nam coś o nowym albumie Killer Be Killed i kiedy moglibyśmy się go spodziewać?
Powiem tyle – kolejny album Killer Be Killed będzie rewelacyjny! Nie jestem jeszcze pewien, kiedy zostanie dokładnie wydany, bo jestem obecnie skupiony na trasie Archangel World Tour Soulfly!
Rozmawiał Mateusz Dudziński

