Przed Wami kolejna porcja utworów polecanych przez naszą redakcję. Zanim dowiecie się, co ostatnio gra w głośnikach u mnie, zajrzyjcie do playlist Macieja, Piotra, Michała, Mate’a, Potwora, Jędrka oraz Karoliny. W moim zestawieniu znajdziecie (najprawdopodobniej) dobrze Wam znane kapele, ale pojawi się także świeża, polska krew. Obok męskich głosów wybrzmi jedna, znakomita wokalistka. Dominować będą grupy kilkuosobowe, jednak znalazło się tu także miejsce dla ciekawego duetu. Różnorodnie będzie też w kwestiach gatunkowych: hardcore punk, zgrabne połączenie reggae i rocka, post metal oraz dark urban folk – Let’s play!
Jeśli Wy też chcecie podzielić się z nami swoimi playlistami, piszcie śmiało na naszego maila!
1. Them Pulp Criminals – Lucifer is Love (z EPki „Lucifer is Love”)
Od bardzo dawna żadna kapela tak gładko nie wpasowała się w mój, marudny ostatnio, gust muzyczny. Do wszystkiego, co nowe, polskie i dziwne na rynku fonograficznym zawsze podchodzę bardzo sceptycznie. Gdyby nie to, że w skład duetu Them Pulp Criminals obok Igora Herzyka wchodzi Tymek Jędrzejczyk, pewnie nigdy nie odsłuchałabym EPki „Lucifer is Love” określanej między innymi jako negative side of country. Brzmi to dość ciekawie, jednak bardzo groteskowo. Mimo to, udział wokalny Tymka w utworze 'Zemsta’ na najnowszej płycie Inkwizycji przekonał mnie, że może warto zapoznać się także z jego nowym projektem. Od tamtego momentu sześć genialnych propozycji polskiego duetu nie opuszcza moich głośników. Widzę Them Pulp Criminals na trasie z King Dude, a Wy?
2. Gov’t Mule – Soulshine (z albumu koncertowego „Dub Side of The Mule”)
Dwudziesta rocznica istnienia Gov’t Mule to dla fanów formacji szereg muzycznych niespodzianek. Ekipa Warrena Haynesa stworzyła z tej okazji album z coverami grupy The Rolling Stones, nagrała płytę w towarzystwie jazzowego gitarzysty Johna Scofielda, a rok wcześniej pojawił się krążek „Dark Side of The Mule” prezentujący mulowe interpretacje utworów Pink Floyd. Jakby kombinacji gatunkowych było mało powstał także materiał inspirowany muzyką reggae. Nie jest to pierwsze starcie legend southern rocka z tym gatunkiem („Mighty High” z roku 2007). Jednak „Dub Side of The Mule” to kolejny, wyjątkowy, trzypłytowy dowód na to, że grupa potrafi odnaleźć się w wielu, różnych stylach muzycznych. Krytyków tego wydawnictwa nie zabraknie, ale zgodnie z maksymą „słucham muzyki, nie gatunków”, zachęcam do poświęcenia dwunastu minut na 'Reggae Soulshine’.
3. Gallows – Mystic Death (z albumu „Desolation Sounds”)
Hardcorepunkowcy z grupy Gallows poczęstowali nas w tym roku bardzo nierówną płytą. „Desolation Sounds” jest chaotyczna i niespójna brzmieniowo, jednak mimo swoich wielu wad przypadła mi do gustu. Do playlisty włączyłam 'Mystic Death’, pierwszy utwór z najnowszej płyty, który miażdży slayerowym intro, a następnie płynie dalej w charakterystycznym dla grupy rytmie. Krążek nie zrewolucjonizuje świata muzyki ekstremalnej, ale myślę, że warto się z nim zapoznać, choćby dla takich perełek jak ta:
4. Obscure Sphinx – Eternity (z albumu „Anaesthetic Inhalation Ritual”)
Od dawna deklaruję swoją niechęć do zespołów rockowych oraz metalowych, w których muzycznie udzielają się kobiety. Zawsze podkreślam, że miejsce pań na koncercie jest pod sceną i zamierzam się tego trzymać. Jednak ta lista to chyba dobra okazja, żeby zaznaczyć, że zawsze znajdzie się wyjątek potwierdzający regułę. Zofia Fraś, wokalistka grupy Obscure Sphinx to najlepszy damski głos w muzyce metalowej jaki znam. Świetnie uzupełnia brzmienie mrocznego, sześciostrunowego basu oraz potężnych, nisko nastrojonych, ośmiostrunowych gitar. Mimo tego, że najnowszy materiał z 2013 roku, płyta „Void Mother”, którą mieliśmy okazję zrecenzować, jest absolutnym majstersztykiem, to dzisiaj podzielę się z Wami moim ulubionym utworem – 'Eternity’ – z debiutanckiej płyty warszawskiej kapeli. Przy okazji pozwolę sobie pozdrowić wszystkich fanów Obscure Sphinx z Łodzi, którym nie było dane w tym roku zobaczyć zespołu na żywo, ze względu na klubowe zawirowania. Oby się udało następnym razem i do zobaczenia!
