Co prawda nowy skład Megadeth jest już ogłoszony, ale wielu fanów nie może pogodzić się z faktem, że nie doszło do reunionu „klasycznego” składu (Mustaine/Ellefson/Menza/Friedman). Bliski dołączenia był Nick Menza, który twierdzi, że nie przyjął oferty Dave’a Mustaine’a z powodu „bardzo nieuczciwej umowy”. Muzyk nie zdradził jednak o co konkretnie chodziło i dopiero w ostatnim wywiadzie dla The Sick Room uchylił rąbka tajemnicy. Najciekawszą wypowiedź tłumaczymy poniżej:
Graliśmy razem cały weekend, a trzeciego dnia zaczęliśmy pisać utwory. Powiedzieli mi także, że jestem z powrotem w zespole i mogę opublikować informację prasową o tym. Nie chciałem nic mówić, dopóki nie miałem umowy na piśmie. Przygotowali tam absurdalny wniosek, który wiele mówił: „Nie zamierzamy nic zarabiać do rozpoczęcia trasy”. W zasadzie miałem pracować nad nową płytą za darmo. Planowałem się na to zgodzić, ale pomyślałem: „Nie będę się sprzedawał tanio dla tak dużego przedsięwzięcia […]”. Potem cała sprawa stała się głupia. Po prostu się odcięli, nie mogłem się skontaktować z Davem lub kimkolwiek innym. Zablokował maile ode mnie. Powodem dla którego nie dołączyłem do zespołu był właśnie Dave, który nie okazywał mi żadnego rodzaju miłości. Myślę, że tak miało być.
https://youtu.be/xAPQbWHGfH8
