W ostatnim wywiadzie dla Scion AV Kerry King mówił o najnowszym albumie Slayera. Gitarzysta powiedział, że fani polubią nadchodzący krążek, bo będzie na nim dużo starego, dobrego Slayera. Najciekawsze wypowiedzi muzyka tłumaczymy poniżej:
O nadchodzącej płycie:
Gdy wydamy ten krążek, minie już niemal 6 lat od naszego ostatniego albumu. Możesz wtedy jedynie przebić się przez stary materiał, a potem musisz tchnąć w to coś nowego. Fajnie jest mieć nowy materiał, który możesz zaprezentować, ponieważ po pewnym czasie zaczyna cię już nudzić graniem starych utworów. Mimo tego gramy ,Raining Blood’ i ,Angel Of Death’ podczas prawie każdego występu od ’86 roku.
To działa w dwie strony. Są kawałki, które po prostu będziesz grał tak długo, aż skończysz występować, ale są też takie, podczas których myślisz: „Jestem gotowy wziąć sobie od tego utworu 4 lata wolnego”. Tak więc będziemy mieli 10-12 nowych numerów, które w przyszłym roku będziemy mogli zagrać każdemu.
O tym, czy jest jakaś presja na Slayerze, która wiąże się dobrze przyjętym albumem ,,World Painted Blood”, wydanym w 2009 roku:
Myślę, że teraz mówi się szczególnie dużo o presji, która na nas ciąży. Robię tę muzykę od 30 lat – nie samemu, ale robię to od tak dawna. Wydaje mi się, że to taki sam biznes jak zawsze. Mamy szybki materiał, mamy ciężki materiał i mamy złowieszczy materiał… Tak więc wszystko, co podobało ci się w dawnym Slayerze, znajdziesz też na najnowszym krążku.
Całą rozmowę możecie obejrzeć poniżej:
http://www.youtube.com/watch?v=63L0dSvqC_g
