Miejsce akcji: jeden irlandzkich pubów. Czas akcji: bliżej niekreślona przeszłość. Bohaterowie: dwaj nieśmiali, polscy fani i Bono z U2. Normalnie nie publikowalibyśmy tej historyjki, gdyby nie pewien bliski nam bohater drugiego planu, czyli sprawca zajebistości całego zajścia…

„Usłyszałem właśnie od koleżanki pewną historię.
Akcja dzieje się w pubie w Irlandii. Dwóch kolesi (kumple tej koleżanki) siedzą przy stoliku i piją piwo. W pewnej chwili jeden mówi do drugiego:
– Ty zobacz tam przy stoliku siedzi Bono z U2 z jakimś gościem.
– Co ty gadasz to nie Bono.
A że obaj się wstydzili to jeden drugiego wysyłał do stolika po autograf. W Irlandii jest tak, że w pubach nie można palić. A Bono co jakiś czas wychodził przed bar na fajka. Gdy wyszedł po raz kolejny, chłopaki podeszli do gościa, który siedział przy stoliku i powiedzieli mu coś w stylu:
– Słuchaj, jesteśmy fanami U2 z Polski, ale wstydzimy się poprosić o autograf i czy jak Bono przyjdzie to mógłbyś mu dać tą kartkę papieru i długopis i w naszym imieniu go o to poprosić.
Facet powiedział, że żaden problem.
Gdy Bono z kumplem już wyszli, zostawili kartkę na stoliku. Chłopaki podchodzą i czytają kartkę: było tam coś w stylu:
– Pozdrawiam moich fanów z Polski. Bono. A teraz najlepsze bo pod spodem był PS.
– W razie gdyby mój autograf też był potrzebny – James Hetfield. Metallica.

Po prostu padłem jak to usłyszałem. Koleżanka widziała ten autograf, żeby nie było”
Update:
Tym „pewnym forum gitarowym” (nie znaliśmy pierwotnego źródła wcześniej) okazało się gitara.pl.