Mastodon to jeden z najpopularniejszych zespołów metalowych, w którego składzie zaszły na przestrzeni lat działalności jedynie kosmetyczne zmiany. O tym jaka jest tajemnica utrzymania zespołu tej rangi w ryzach, opowiedział perkusista kapeli, Brann Dailor, w wywiadzie dla Metal Insider:
Jeść zdrowo i dużo ćwiczyć. Nie wiem. Myślę, że to szacunek do siebie nawzajem i do sztuki jaką tworzymy w zespole i to, że wszyscy bardzo chcemy to ciągle robić. Póki co jest to bardzo łatwe. Dzięki temu płacimy rachunki, żyjemy tym, bawimy się i nikt nie myśli o opuszczeniu kapeli. Ponadto jesteśmy przyjaciółmi i możemy odpuszczać sobie sytuacje, które poróżniły nas w przeszłości lub np. słabe zachowania wobec siebie po pijaku. Wyluzowaliśmy przez ostatnie lata i szanujemy swoją przestrzeń. Byłoby bardzo dziwne, gdyby ktoś z nas opuścił zespół, ponieważ jesteśmy bardzo zżyci. Nie wyobrażam sobie spotkać kogoś z kapeli w sklepie spożywczym i rzucić: „Cześć, tak stary, mamy nowego gościa, który z nami gra”. Byłoby bardzo dziwnie mieć kogoś innego w zespole. Jeśli ktoś dobrowolnie będzie chciał odejść – ma do tego prawo, ale nikt nie zostanie wykopany z Mastodona. Kochamy się jak bracia i nie wyobrażam sobie, żeby cokolwiek poza śmiercią mogło to zmienić. Ale tak jak powiedziałem – jeśli ktoś stwierdzi, że to już nie jest dla niego, że nie chce żyć w ciągłej trasie – trudno. W tej chwili wszystko jest dobrze. Mieliśmy trochę wolnego czasu, byliśmy w Australii, zagraliśmy 7 koncertów w 2 tygodnie, co było naprawdę bardzo zabawne. Niedługo rozpoczniemy kolejne koncertowanie. Bierzemy głęboki oddech i jedziemy!
