Lars Ulrich udzielił wywiadu dla niemieckiego pisma Rock Hard, które publikuje go w swym sierpniowym wydaniu (okładka poniżej). Jeden z fanów na oficjalnym forum zespołu przytoczył kilka istotnych faktów płynących ze stwierdzeń Larsa, choć – jak wszyscy wiemy – należy podchodzić do nich z odpowiednim dystansem. Na ten moment można je jednak uznać za bardzo dobre wieści.
– O nowym albumie:
Metallica ma już skończone utwory (nie wiadomo ile ich jest), ale nie wiedzą jeszcze, czy wydadzą album zanim nie zrobią ich dostatecznie wielu, by mieć z czego wybierać.
Rick Rubin nie jest jeszcze zaklepany jako producent nowej płyty, ale chcieliby z nim znów pracować, bo „każdy wie, jak wspaniałą pracę wykonał przy Death Magnetic”.
Album ma się ukazać „prawdopodobnie w przyszłym roku [2014]”. To zmiana na lepsze, gdyż jeszcze niedawno sam mówił, że koniec 2014r. to bardzo optymistyczny termin, zaś początek 2015r. bardziej realistyczny.
Nie ma planów na jakiekolwiek trasy po koncertach w Azji i Ameryce Południowej. „Skupimy się na nowym albumie.” Dziś wiemy jednak, że to nie do końca prawda, bo zespół niedawno ogłosił dwie nowe daty na wrzesień (Brazylia i USA).
– O Lulu:
„Szanujemy to, że ludziom się nie podoba. Byliśmy nieco zaskoczeni reakcjami, ale wolimy raczej, żeby ludzie mówili nam, że im się nie podoba, aniżeli mieliby trzymać gębę na kłódkę. Uwielbiamy energię, płynącą ze złości w związku z tym.”
– O DVD (?) z koncertów w Fillmore na okazję 30-lecia Metalliki:
Zapytany o to, czy planują oficjalnie wydać coś z tych występów Lars odpowiedział: „Tak, jest coś w przygotowaniu.” Lars stwierdzał to już ponad rok temu (wtedy wprost mówił o DVD), ale od tego czasu było głucho w temacie.

