Jedna z naszych czytelniczek – Natalia – zwyciężyła w organizowanym przez nas konkursie, w którym wygrała wejściówkę na koncert Trivium w Krakowie. Oto jej krótka relacja wraz ze zdjęciami z tego gigu.

Już po koncercie, wciąż jestem pod ogromnym wrażeniem i nie mogę się doczekać następnego 🙂
Sprawdzając We Butter the Bread with Butter na YouTube pomyślałam sobie „Ok, to nie dla mnie, ale stanę gdzieś na boku i zobaczę co się będzie działo”. Gdy zaczęli grać przeżyłam totalny szok, chłopaki dają nieźle popalić, po koncercie okazało się też, że naprawdę są spoko ludźmi. Wyszli można było pogadać, pytali jak się podobało. Oczywiście Frontside jak zawsze nie zawiódł publiczności.
Nie udało mi się niestety złapać nikogo z Trivium, ale show było pierwsza klasa. Zaczynając od takich killerów jak „Throes of Perdition”, „Down From The Sky”, „Becoming the Dragon”, przez wspólnie śpiewane „Dusk Dismantled”, do perfekcyjnego „In Waves”. Nie zabrakło oczywiście kawałka z nadchodzącej płyty „Brave This Storm”. Chyba wszyscy spodziewali się nie granego na poprzednich trasach „Shogun”, który naprawdę powalał. Cała publika klękła na ziemi i tylko machała rękami, co też fajnie wyglądało. Jednej dziewczynie zdaje się złamali nos, więc gdy Matt to zobaczył prosił o nie przepychanie się i ostrożną zabawę, argumentując to tym, że sam pamięta, że bycie zgniatanym przez innych nie jest przyjemne. Matt pochwalił się też swoją znajomością polskiego, prowadząc z publicznością prosty dialog.

Ja bawiłam się świetnie i myślę, że zespół też gdy przez cały koncert oglądał circle pit.