Jak informuje strona internetowa dziennika The Vancouver Sun, kanadyjski sklep z artykułami metalowymi Metallica Manufacturing wygrał proces wytoczony przed kilkoma laty przez prawników Metalliki. W rozwinięciu szczegóły sprawy.
Wspomniany sklep został założony przez Billa Lawsona, mieszkańca kanadyjskiego Burnaby, jeszcze w latach 90. ubiegłego wieku. Początkowo sklep nie miał nazwy, a ta pojawiła się dopiero po jakimś czasie i została zasugerowana przez 12-letnią córkę księgowego. Problemy prawne rozpoczęły się dopiero po 4-5 latach, gdy właściciel postanowił zarejestrować opartą na niefortunnej nazwie domenę w Internecie. To wtedy prawni przedstawiciele zespołu zaczęli nalegać, by sklep wybrał sobie inną nazwę.
Minęło kilka lat. W sierpniu 2008 Lawson złożył wniosek o pozwolenie na używanie nazwy Metallica w odniesieniu do produkowanych artykułów metalowych, spawalniczych i mechanicznych na terenie wybranych prowincji Kanady. Sprzeciwiający się temu wniosek został złożony w 2009 roku przez przedstawicieli zespołu. Sprawa toczyła się jeszcze przez trzy lata i ostatecznie 25 września 2012 kanadyjski urząd zajmujący się własnością intelektualną zdecydował, że sklep może kontynuować starania o uzyskanie praw do nazwy. Powodem decyzji miał być brak prawdopodobieństwa mylenia działalności jednego i drugiego podmiotu.
Jak powiedział Dean Palmer, prawnik wynajęty przez Lawsona i specjalizujący się w tego typu sprawach:
Zespół istnieje już długo, zdaje się od lat 80. Są bardzo sprytni w tematach handlowych i asertywni – jeśli nie agresywni – w kwestii praw autorskich.
Właściciel sklepu wydał podobno tysiące dolarów w związku z tą sprawą, chociaż nie jest specjalnie dumny z wygranej:
Chcemy tylko móc dalej korzystać z tej nazwy. Zna nas całe miasto.
Biznes ma teraz przejść w ręce syna, który nie był zbytnio świadom działalności zespołu w czasach, gdy sklep zaczynał funkcjonować pod tą nazwą. Z czasem zaczął słuchać Metalliki i był na kilku koncertach:
Podoba mi się ich muzyka i to, co robią, ale ciekawi mnie, czy w ogóle są świadomi, co robią ich prawnicy. Ci, z którymi mieliśmy do czynienia, to prawnicy z Toronto, więc może zespół wie bardzo mało na ten temat. Może po tak ważnej decyzji informacja ta do nich dotrze.
Niestety ma informacji o tym, na ile Lawson był świadom działalności Metalliki w momencie nadawania sklepowi tej niezbyt przemyślanej nazwy.