Serwis USA TODAY rozmawiał ostatnio z frontmanem Guns N’ Roses – Axlem Rosem. O dziwo muzyk nie obraził się i nie wyszedł trzaskając drzwiami. Wywiad dotyczył m.in nowej płyty. Najciekawsze fragmenty poniżej.
O nowym albumie:
Wszyscy piszą, że nagraliśmy sporo kawałków przez ostatnie kilka lat. Sprawdzimy, co nam najbardziej podchodzi. 'Chinese Democracy’ było robione z kilkoma osobami w różnym czasie. 'Appetite For Destruction’ to chyba jedyna płyta, do której teksty i muzyka powstawały w tym samym czasie. Na następnych albumach pisałem teksty do istniejących już kompozycji, nie wiem czy to było dla nas najlepsze. Chcę się nauczyć więcej o pisaniu tekstów i melodii.
O „Chinese Democracy”, w kontekście tego, że była pierwszą płytą po 13 latach:
Musiałem się uporać z wieloma innymi rzeczami, które nie mają nic do czynienia z muzyką, ale ogólnie z branżą. To pochłania mnóstwo czasu. Chodziło bardziej o przetrwanie. Nie było osoby godnej zaufania, ani kogoś z kim można by pracować. Ktoś oferuje ci pomoc przy produkcji, a tak naprawdę chce się wybić. Tym ludziom nie chodziło o to, żeby pomóc. Nowa płyta ukaże się szybciej.
O możliwości zawarcia rozejmu z byłymi Gunsami:
Teraz wszystko zależy od nich. Ja staram się przeżyć w tej wojnie, nie ja ją rozpętałem.
