Publikowaliśmy już wcześniej udostępniane fragmenty z konferencji, w której z okazji festiwalu Outside Lands w San Francisco wziął udział Lars Ulrich. Teraz udostępniono już chyba ostatnią porcję pytań i odpowiedzi, w zw. z czym tłumaczymy je w niniejszym artykule.

– Co do Waszego filmu, czy macie już przygotowane wszystkie sceny fantastyczne jak w „The Song Remains The Same” [słynnym filmie Led Zeppelin – red.]?
Mam już swojego konia i miecz, i pancerz. Tak, mamy… nie do końca to, ale z pewnością są w tym dziwniejsze odniesienia niż w „The Song Remains The Same”. Nie okazuję tu jakkolwiek jakiegokolwiek braku szacunku. To narracja i całej reszcie rzeczy, jakie dzieją się poza koncertem, nie będą udzielali się członkowie Metalliki. Członkowie Metalliki nie będą występowali na żaden sposób, w żadnej postaci, czy formie.
– Tysiące waszych fanów jest wam bardzo, bardzo wdzięcznych za to, że zmieniliście swój harmonogram (by wystąpić na Outside Lands). Czy twoje dzieciaki zaczną zmieniać twój rozkład zajęć w kwestii tego, jakie kapele zobaczysz, czy ty będziesz decydował?
Gramy nasz ostatni koncert we wtorek wieczorem po czym wymykamy się w środku nocy. Outside Lands zaczyna się następnego popołudnia, więc będzie to całkiem szalone pare dni. Ale, wiesz, kochamy takie szalone, nieprzewidywalne akcje. I jestem dość przekonany, że moje dzieciaki powiedzą mi, jakie zespoły ostatecznie zobaczę i kiedy je zobaczę i gdzie.
– Wydaje się, że na backstage’u takich festiwali z większymi, bardziej ugruntowanymi zespołami, jak Metallica, i jakby mniejszymi kapelami, wszyscy są jakby w tej samej, ogólnej strefie.. Zastanawiałem się, czy dzielisz się doświadczeniem i dajesz rady, albo czy wchodzisz w to towarzystwo wielu młodszych zespołów?
Powiem ci, że daję jak najmniej rad jak się da, stary. Zawsze staramy się jakby wyjść i spędzać z ludźmi czas, choć zdecydowanie mieliśmy czasy ukrywania się za grubymi ścianami i być może byliśmy winni tego typu rzeczy w latach ’90, ale naprawdę staramy się wychodzić [teraz]do ludzi, ponieważ tak jest fajniej dla nas i wspaniale jest poznawać innych ludzi i wmieszać się trochę w energię, która panuje na zewnątrz. Jeżeli mnie ktoś spyta, zakurwię z laczka i poprawię z kopyta ..</koniec żartu redakcyjnego>.. Jeżeli mnie ktoś spyta, staram się odpowiedzieć na ich szczere pytania, ale nie chodzimy jak jacyś starzy mężowie stanu. Jestem 48-letnim 16-latkiem, ale mam tendencję, tzn. chodzi mi o to, że gdy jestem obok Jacka White’a, albo gdy jestem z Davem Grohlem, albo gdy jestem w towarzystwie ludzi takich jak Neil Young czy kogoś, sam jestem jak pieprzony dzieciak w sklepie ze słodyczami. Gdy w zeszłym roku byłem zobaczyć, wiesz, Muse i The Arctic Monkeys, i Black Keys, i kogo tam jeszcze, tzn., to są dla mnie również świetne doświadczenia.
